Śmiech to zdrowie!

0
126

Śmiech ma niezwykłą moc. Pomaga w redukcji stresu, zapobiega chorobom i pomaga łagodzić ból. Śmiech ujawnia moc natury. Będąc na to uważnymi dbamy o swoje zdrowie i siły witalne. Mówi się, że śmiech to zdrowie i jest w tym dużo prawdy. 

Śmiech redukuje stres

Podczas salw szczerego śmiechu endorfiny (hormony szczęścia), zalewają cały nasz organizm. Co powoduje, że kortyzol (hormon stresu) jest szybko neutralizowany. „Pękanie ze śmiechu” daje efekt prawdziwego odprężenia: 15 minut śmiechu równoważy 45-minutowy seans relaksacyjny. 

Śmiech wzmacnia system odpornościowy

Podczas śmiechu zwiększa się liczba i aktywność komórek układu odpornościowego i przeciwciał, co wzmacnia obronę naszego organizmu przed wirusami, bakteriami i komórkami nowotworowymi. W 1994 roku doktor Lee S. Berk z Uniwersytetu Loma Linda w Kalifornii, przeprowadził eksperyment. Uczestników (100 osób) podzielono na dwie równe grupy. Pierwsze 50 osób miało wyjątkowe szczęście, bowiem ich zadaniem było oglądanie komedii, przez godzinę. Badano im krew pół godziny przed, pół godziny po rozpoczęciu seansu, pół godziny po zakończeniu i dwanaście godzin po seansie. Osobom z drugiej grupy, która takiego zadania nie miała, także pobrano w takich samych odstępach czasu próbki krwi. Krew osób, które oglądały komedię, miała wysoką aktywność immunoglobulin (cząsteczki białkowe, które z krwi dostają się śliny i w jamie ustnej bronią przed wirusami i bakteriami) nawet po dwunastu godzinach. Należy podkreślić, że przy stresie i negatywnym stanie psychicznym obniża się ich ilość, co zwiększa zapadalność na infekcje i podatność na choroby. Odnośnie komórek nowotworowych także przeprowadzono badania i wniosek był podobny. 

Śmiech poprawia wydolność układu oddechowego

Zgodnie z wynikami badań śmiejący się ludzie mają lepiej funkcjonujące płuca. Dzieję się tak dlatego, że podczas śmiechu, intensywnie oddychamy, a nasze płuca przyjmują trzy, a nawet cztery razy więcej tlenu niż zazwyczaj. Ponadto, aktywizuje się wówczas mocno przepona powodując zwiększenie wydolności oddechowej. Prawdziwy napad śmiechu powoduje, że nasze mięśnie brzucha wyrzucają powietrze z prędkością 100 km/h. Wówczas zostają usunięte resztki „starego” powietrza, które są siedliskiem i wylęgarnią dla bakterii. Podczas zwykłego oddychania nie dochodzi do całkowitego jego wypychania i bakterie zostają w naszym organizmie, narażając tym samym nas na różne choroby. 

Śmiech wzmacnia układ sercowo–naczyniowy

Śmiech wzmacnia nasze serce, stabilizuje krążenie, poprawia krążenie, obniża ciśnienie tętnicze krwi. Dla stabilizacji układu sercowo–naczyniowego naukowcy, oprócz aktywności fizycznej,  zalecają co najmniej 15–minutowy śmiech 🙂 . Wtedy cząsteczki krwi “pędzą” z dużą prędkością przez nasze tętnice, niewielkie mięśnie są aktywne i rozszerzają ściany tętnic, nasze naczynia zwiększają swoją objętość, krew “lepiej płynie”, ciśnienie krwi się obniża, uderzenia serca zwalniają, a nasze serce odpoczywa. 

Śmiech wspomaga odchudzanie

Wysiłek fizyczny śmiejącej się osoby nawet jeśli jest wymuszony, powoduje, że zużywa ona tyle energii przez 3 minuty, co biegacz podczas 15 minut joggingu! 

Śmiech wzmacnia kości i obniża wrażliwość na ból

Śmiech wzmacnia kości, ścięgna i wiązadła, a także obniża wrażliwość na ból i podnosi czujność mózgu. W trakcie obfitego śmiechu, organizm uwalnia oprócz endorfin także inne hormonalne substancje (adrenalinę, noradrenalinę, beta endorfiny), które działają podobnie jak morfina. Hamują bowiem procesy zapalne w organizmie człowieka i działają przeciwbólowo.

Salwy śmiechu Normana Cousinsa na uśmierzenie bólu

Czego doświadczył Norman Cousins (amerykański dziennikarz i pisarz)? Po powrocie z zagranicy, z powodu wysokiej gorączki, silnego bólu oraz nasilającego się niedowładu, trafił do szpitala. Lekarze orzekli zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa. Bardzo rzadką i bardzo bolesną autoimmunologiczną chorobę rdzenia kręgowego i stawów, podczas której komórki niszczą się same. Szansa na przeżycie wynosiła zaledwie 1:500. W obliczu takich faktów i prognoz Norman opuścił szpital na własne życzenie. Koledzy, aby chociaż na chwilę ulżyć jego cierpieniu, dostarczali mu komedii. Dzięki temu Cousins dokonał przełomowego odkrycia. Zauważył, że po długich fazach śmiechu ból słabł, a nawet zanikał na parę godzin. Już wcześniej z literatury przedmiotu poznał destruktywną siłę negatywnego myślenia na system immunologiczny człowieka. Stwierdził więc, że stałe pozytywne myślenie wpłynie nań korzystnie. Co zastosował, zwiększając swoje szanse na życie. Systematycznie oddawał się salwom szczerego śmiechu, doprowadzając tym samym do zmniejszenia zapalenia stawów. Po dziesięciu miesiącach dolegliwości prawie znikły. Lekarze potwierdzili uśmierzenie bólu i stopniowy powrót do zdrowia na podstawie badań laboratoryjnych. W ten sposób, Norman połączył leczenie farmakologiczne z terapią śmiechem. Cousins, dzięki swojemu odkryciu został pierwszym badaczem śmiechu. Wbrew prognozom lekarzy Norman Cousins przeżył w zdrowiu jeszcze kilkadziesiąt lat. Wykorzystał swoją wiedzę i doświadczenie pracując na Uniwersytecie Kalifornia w Los Angeles jako badacz humoru. 

Podsumowanie

Sam śmiech nie uleczy chorego człowieka. Jednak może być środkiem zapobiegawczym i towarzyszącym leczeniu farmakologicznemu. Z wybuchami śmiechu przy niektórych schorzeniach należy zachować ostrożność np. przy astmie, przepuklinie, w stanach pooperacyjnych, w zaawansowanej ciąży, przy otwartych ranach, epilepsji, chorobie Wilsona, silnych zaburzeniach osobowości.

Artykuł napisała: Jolanta Matyjanka– mgr prawa, coach, trener, pasjonatka rozwoju człowieka. Więcej informacji na: https://www.jolantamatyjanka.pl

Bibliografia:
– Desgagnés:  Śmiech to zdrowie Terapia śmiechem. Klub dla Ciebie Warszawa 2008;
– Ch. Liebertz: Terapia śmiechem. Całkiem poważna książka o śmiechu. Teoria i scenariusze zabaw. Wyd. JEDNOŚĆ, Kielce 2011;

 

 








ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here