Testujemy cateringi dietetyczne. Na widelcu warszawski catering dietetyczny catering2be

701

Z racji, że coraz częściej pytacie czy w insulinoopornosci warto lub czy w ogóle można korzystać z cateringów dietetycznych, postanowiliśmy przetestować i zrecenzować niektóre z nich.

Przetestowałam dla Was catering dietetyczny catering2be. Konkretnie to z pomocą mojego mięsożernego domownika, bo ja jestem wegetarianką. Próbowaliśmy diety Diabetic o niskim indeksie glikemicznym w wersji klasycznej (z mięsem) i wegetariańskiej (bez mięsa i ryb).

Zacznę od początku, czyli od strony internetowej cateringu. Jest przejrzysta, bardzo prosta i intuicyjna w obsłudze, można wybierać spośród dużej liczby różnych diet, które można zamówić w wariancie 3 posiłków lub 5-ciu oraz wybrać dokładnie dopasowaną do siebie kaloryczność. Strona internetowa moim zdaniem bardzo na plus.

Przejdźmy zatem do posiłków. Przede wszystkim – co do czego oboje byliśmy zgodni – były naprawdę smaczne, urozmaicone, gotując samemu dla siebie raczej nie przygotowuje się tak wymyślnych dań, bo się człowiekowi zwyczajnie nie chce. Dosłownie na palcach jednej ręki można by policzyć posiłki, które nam nie podeszły spośród wypróbowanych przez nas w sumie 55 posiłków 😉

Jeżeli chodzi o przydatność dla osób z insulinoopornością, to generalnie posiłki były odpowiednio skomponowane, tak w 90% nadawały się one dla osób z insulinoopornością. Co zatem stanowi te 10%? Jedno z moich zastrzeżeń dotyczy chleba – bardzo fajnie, że własnoręcznie wypiekany, ale niestety składający się w większości z mąki niskiego przemiału (typ 750). Ta sama mąka pojawiła się w pierogach. Oprócz tego z produktów zbożowych były: kasza pęczak, kasza gryczana, komosa ryżowa, ryż basmati, poza tym ziemniaki i bataty (gotowane i schłodzone). Więc takie produkty, które w diecie o niskim indeksie glikemicznym jak najbardziej mogą się znaleźć. Posiłki były odpowiednio skomponowane – produktom węglowodanowym towarzyszyły produkty będące źródłem białka i tłuszczu, warzywa nie były rozgotowane, dużo warzyw było na surowo. Chociaż przyznam, że jestem przyzwyczajona do jedzenia większej ilości warzyw, więc dokładałam sobie dodatkowo z własnych zapasów 😉

W opcji wegetariańskiej mogłoby być więcej roślin strączkowych – pojawiła się tylko ciecierzyca oraz tofu, za to było sporo jajek. Spokojnie można by zmniejszyć ilość jajek na rzecz większej ilości bardziej urozmaiconych roślin strączkowych. W wersji tradycyjnej pojawiał się drób, ryby, a sporo potraw było wegetariańskich, więc mięsa nie było przesadnie dużo, zgodnie z zaleceniami zdrowego odżywiania. Smaczniejsze były potrawy z mięsem w kawałkach, ponieważ mięso mielone było aż za bardzo przemielone.

Brakowało mi produktów mlecznych, jogurt mógłby się pojawiać częściej, w ogóle nie było kefiru, mleko w bardzo małej ilości. Częściej występowały takie produkty jak mozzarella, feta, twaróg, które niestety nie są dobrym źródłem wapnia. Dość rzadko pojawiały się też orzechy, pestki, nasiona, za to dosyć sporo źródeł tłuszczów nasyconych: sery, masło, mleko kokosowe.

Każdy posiłek miał przyklejoną etykietę z informacją o kaloryczności i zawartości białka, tłuszczów, węglowodanów oraz dokładnie wypisanymi składnikami. Czasami jakieś składniki się nie zgadzały ze stanem faktycznym, ale były to tylko zamiany typu nerkowce zamiast migdałów czy komosa ryżowa zamiast kaszy pęczak.

Czy polecam ten catering? Ogólnie tak. Jeżeli ktoś nie ma czasu na gotowanie albo nie radzi sobie w kuchni, to jest to dobre wyjście. Dostajemy smaczne i bardzo urozmaicone potrawy prosto pod nasze drzwi. Fajna jest też opcja zakupu 3 głównych posiłków z cateringu, a 1-2 dodatkowe mniejsze posiłki możemy zrobić sobie sami.

Zalety:

  • duży wybór diet, możliwość dopasowania kaloryczności do swoich potrzeb
  • smak, różnorodność, wygoda
  • skomponowanie posiłków pod kątem niskiego indeksu glikemicznego
  • sporo warzyw, w tym większość na surowo, obecność kiszonek
  • ryby, chudy drób oraz sporo potraw wegetariańskich w wersji klasycznej

Wady:

  • chleb z dużym udziałem mąki niskiego typu
  • mało jogurtów, kefirów, mleka
  • mała różnorodność roślin strączkowych w wersji wegetariańskiej
  • mało orzechów, pestek, nasion

Jakie cateringi dietetyczne chcecie, żebyśmy jeszcze przetestowali? Jeśli sami prowadzicie catering i chcecie poznać naszą opinie na jego temat, wyślijcie nam maila na pr@insulinoopornosc.com. Chętnie podziałamy razem!

Dla naszych Czytelników mamy kod zniżkowy w wysokości 7% na dietę IO (z całości zamówienia). Wystarczy podać koda: fundacjaIO

http://catering2be.pl/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here