Testujemy cateringi dietetyczne. Na początek BodyChief!

0
280

Z racji, że coraz częściej pytacie czy w insulinoopornosci warto lub czy w ogóle można korzystać z cateringów dietetycznych, postanowiliśmy przetestować i zrecenzować niektóre z nich.
Zaczęłam od BodyChiefa. Jeden z największych cateringów dietetycznych, dostępny jest aż w 35 miastach w Polsce. Nie wiem czy jest inna firma, która ma możliwość dostawy aż do tylu miast. Ja korzystałam w Poznaniu.

Na pierwszy ogień strona internetowa. Jasna, przejrzysta, sporo informacji. Duży wybór diet, możliwość kupienia na jeden dzień, dwa dni, trzy dni, lub tydzień, dwa tygodnie i więcej. To ma ogromny plus, bo można przetestować kilka diet w krótkim czasie, bez konieczności kupowania od razu na tydzień.
Dzień diety kosztuje ok 57 zł za 5 posiłków. To dużo i mało zarazem. Dla niektórych taki zakup nawet na tydzień to spory wydatek, ale dla tych co nie mają czasu gotować samodzielnie i często jadają w restauracjach lub stołują się na mieście, może się okazać, że nawet sporo zaoszczędzą.

Zamówienie cateringu jest szybkie i banalne. Zamawiacie na stronie internetowej, wybieracie termin kiedy zaczynacie, płacicie przez internet i czekacie na kuriera. U mnie kurier zostawiał paczki pod drzwiami żeby nie budzić nas rano. Chociaż niepokoiły mnie dostawy o 2-3 w nocy (słyszałam dźwięk wpisywanego kodu do domofonu przez kuriera). Natomiast największy problem miałam z wyborem diety. Jestem wegetarianką z celiakią z insulinoopornością więc powinnam stosować dietę bezglutenową, wege i najlepiej o w miarę niskim indeksie glikemicznym. W ofercie oczywiście były diety wege, o niskim IG i bezglutenowe ale nie było takiej która by pasowała indywidualnie pode mnie. To pierwszy minus cateringów dietetycznych – problem u osób z wieloma schorzeniami. Finalnie wybrałam na początek dietę wege, bo wiedziałam ze część dań będzie pewnie bezglutenowa a z racji na spora ilość warzyw nie bałam się indeksu glikemicznego. Wiedziałam, że niektóre dania będę musiała trochę modyfikować.
Wybrałam dietę 2000 kcal. Posiłki były bardzo syte, zwykle nie zjadałam całych porcji. Szczególnie obiadów. Oczywiście dania bogatowarzywne, mnóstwo strączków, kasz i past warzywnych.
Niektóre potrawy mnie nie urzekły ale to oczywiście kwestia gustu. Było tez sporo inspiracji do samodzielnego szybkiego przygotowania. Pyszna pasta pomidorowo-orzechowa na kanapki i sałatka z kaszy z burakami, szpinakiem i serem feta – rewelacja! Całkiem niezły koktajl ze szpinakiem i jabłkiem a także warzywa z ryżem curry. Niestety owoce miałam wrażenie, że nie były do końca świeże. Mimo to, ogólnie dietę wege oceniam na plus. Również dla insulinoopornych. 

Kolejna dieta którą wypróbowałam to dieta bezglutenowa. Dla mnie najbezpieczniejsza, czułam się dobrze. Jednak przy insulinoopornosci niezbyt dobra. Potrawy bezglutenowe często maja wyższy indeks glikemiczny. Pojawiały się placki bezglutenowe, ciasta, makaron ryżowy itp. Wszystko mieściło się w założonej kaloryczności. Było tez oczywiście mięso co u osoby wege było niezbyt dobrą informacją 🙂 ale chętnie zjadali je moi pomocnicy;) sama dieta w porządku ale nie dla osoby z IO. Jednak gdy ktoś musi to nie ma zbyt dużego wyboru. Może wtedy modyfikować niektóre dania pod siebie (np. zrezygnować z ciasta i zjeść np. jogurt naturalny czy owoce z orzechami).

Na koniec postanowiłam przetestować rzekomo najbardziej polecaną insulinoopornym dietę o niskim IG, która okazała się moim największym rozczarowaniem. Dieta przeładowana mięsem, które było w większości posiłków z dodatkiem średniej ilości warzyw. Miałam wrażenie, że ilość węglowodanów jest mocno ograniczona, jednak to może być moje subiektywne odczucie, nie liczyłam. Po oddaniu mięsa, jadłam głównie warzywa. W porównaniu do diety wege mam wrażenie ze dieta bardzo mało urozmaicona. Zabrakło mi większej gamy warzyw, strączków, dań bardziej roślinnych niż super mięsnych. Zabrakło mi też ryb. Osoby z insulinoopornością powinny jeść bardzo urozmaicone dania i dobrze zbilansowane. Przejadanie się mięsem nie działa na korzyść. Wręcz przeciwnie. BodyChief dietę o niskim IG wprowadził później niż pozostałe, więc liczę na poprawę, szczególnie, że dietetycy BodyChiefa kończyli nasze szkolenie SOIT – School Of Insulinresistance Therapy 😉

Jeśli miałabym polecić insulinoopornym któraś z diet, wybrałabym dietę wege. Jest tez opcja wege + fish co dla niektórych byłoby świetnym rozwiązaniem.

Czy polecam korzystanie z cateringów dietetycznych osobom z insulinoopornością? Jeśli nie masz czasu gotować, dużo pracujesz i podjadasz byle co, to zdecydowanie tak. Ostatnio jestem osobą mocno zapracowaną, w trakcie remontu, przeprowadzki i chwilowo bez niani do dziecka… Dla mnie te kilkanaście dni bez martwienia się o zakupy i gotowanie były bardzo przyjemne bo i moja córka mogła jeść ze mną. Różnica między cateringiem dietetycznym a zamówieniem obiadu na wynos z restauracji różni się tym, ze catering dietetyczny jest często zdrowszy niż wiele dań w restauracjach, które na pozór mogą wydawać się zdrowe ale zawierają np za dużo soli, tłuszczu czy cukru. W restauracjach dbają bardziej o nasze kubki smakowe niż o naszą wagę 😉 Tutaj jest bezpieczniej. Dużą barierę stanowi cena, jednak czasem warto przeliczyć sobie ile pieniędzy wydajemy na jedzenie na mieście lub na wynos, ile kosztują nas produkty do gotowania w domu. Może się okazać ze catering jednak się opłaca.

Czy polecam BodyChiefa? Ogólnie tak. Grunt, żeby samemu dobrać dietę, która będzie najbardziej odpowiadać. Dania są naprawdę ok, mam jedynie nadzieję, że poprawią trochę dietę o niskim IG, co ma ogromny potencjał 😉

A Wy znacie BodyChiefa? Jakie są Wasze opinie i doświadczenia? Na kolejny ogień szykuje się MaczFit! Jesteście gotowi? 😉

Jakie cateringi dietetyczne chcecie, żebyśmy jeszcze przetestowali? Jeśli sami prowadzicie catering i chcecie poznać naszą opinie na jego temat, wyślijcie nam maila na pr@insulinoopornosc.com . Chętnie podziałamy razem!

Poprzedni artykułCM Synexus i Fundacja Insulinooporność zapraszają na BEZPŁATNE badania diagnostyczne!
Następny artykułPierogi orkiszowe. Przepisy przyjazne insulinoopornym.
Dominika Musiałowska
Prezes Fundacji Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie,założycielka bloga www.insulinoopornosc.com a także grup wsparcia dla osób z insulinoopornością. Organizatorka licznych konferencji edukacyjnych dla pacjentów i szkoleń dla dietetyków, trenerów sportowych i innych specjalistów. Autorka książki Insulinooporność - zdrowa dieta i zdrowe życie oraz współautorka książek Dieta w insulinooporności oraz Insulinooporność w polskiej kuchni. Instruktor sportowy o specjalizacji fitness oraz nordic walking. Ukończyła Polską Akademię Sportu i liczne kursy z zakresu żywienia oraz żywienia dzieci i niemowląt, a także kobiet w ciąży. Doradca żywieniowy. Z wykształcenia dziennikarka. Autorka licznych artykułów na temat insulinooporności w prasie i na portalach o tematyce zdrowotnej m.in. w rubryce INSULINOOPORNOŚĆ w miesięczniku „Chcemy Być Rodzicami”. Pacjentka z insulinoopornością, PCOS, Hashimoto i celiakią. Swoje działania opiera na badaniach naukowych a także na własnych doświadczeniach z bycia pacjentem. Mimo licznych problemów zdrowotnych jest szczęśliwą mamą oraz żoną. Wspiera pacjentów zarówno w sieci jak i poza nią, pomagając wrócić do zdrowia. Miłośniczka diet roślinnych i wegetariańskich, nordic walking, biegania, górskich wypraw, boksu oraz psychologii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here