Posiłki na mieście – na co zwracać uwagę jedząc w restauracjach żeby nie przytyć?

2
326

Jeśli jesteś miłośnikiem jedzenia na mieście lub zamawiania posiłków na wynos, musisz pamiętać o kilku ważnych rzeczach, które pozwolą Ci trzymać kilogramy na wodzy. Sprawdź jakie płyną zagrożenia z kuchni w stylu “fast” i co zrobić, żeby czuć się zdrowo. 

Wiele z nas prowadzi dość aktywny tryb życia. Jesteśmy pokoleniem wielozadaniowców, którzy wiecznie szukają nowych wyzwań zarówno zawodowych jak i osobistych. Nadmiar obowiązków sprawia, że doba szybko się kończy i nie starcza nam czasu na wszystko. Często traci na tym nasza dieta. Nie mamy czasu codziennie gotować, przygotowywać posiłków, biegać po sklepach i kupować świeżych produktów.

Na ratunek przychodzą wtedy dania na wynos lub jedzenie na mieście, co często ma również dość przyjemne przełożenie, w postaci spotkań ze znajomymi i spędzania wolnego czasu w miłej atmosferze i ciekawych miejscach.

Jedzenie na mieście ma swoje plusy, jak choćby możliwość skosztowania nowych, ciekawych potraw, zainspirowanie się potrawami czy relaks i odpoczynek, którego ciągle nam brakuje.

Niestety są też minusy takiego modelu żywienia, szczególnie dla osób zmagających się z insulinoopornością i nadmierną masą ciała:

  1. KALORYCZNOŚĆ
    Nawet jeśli wybierzesz zdrowy posiłek, jego kaloryczność może być wyższa niż ci się wydaje. Kucharz ma za zadanie przygotować posiłek, który będzie Ci smakował a nie koniecznie będzie dbał o Twoją sylwetkę. W związku z tym dania mogą zawierać spore ilości tłuszczu, soli, mogą być wspomagane cukrem (np. surówki czy sosy do sałatek). Jedzenie regularnie na mieście może przyczynić się do nadwyżki kalorycznej, a to niestety sprzyja zwiększaniu tkanki tłuszczowej.
  2. WĄTPLIWA JAKOŚĆ PRODUKTÓW
    Przyjemnie jest zjeść posiłek, który ktoś nam położy pod nos i nie musimy się trudzić, żeby go przygotować, jednak gdy gotujemy sami, mamy pewność co dana potrawa zawiera. W restauracjach nie mamy tej pewności. Oczywiście zawsze możemy zapytać kelnera i powinien nam udzielić takich informacji, chociażby ze względów na potencjalne alergeny, jednakże nadal to nie daje nam 100% pewności jakiej jakości produkty zostały użyte. Czy warzywa i owoce były świeże, czy sposób przygotowania był odpowiedni i higieniczny (czy kelner nie przekładał brudnymi palcami kotleta na drugi talerz 🙂 ) itp. Nie wiemy też jak produkty były przechowywane np. mięso. Co szczególnie jest ważne jeśli jemy w restauracji z małymi dziećmi (ryzyko zatrucia np. salmonellą). Oczywiście wybierając restauracje wyższej klasy, dobrej jakości, sprawdzoną, polecaną przez innych, nie powinno dziać się nic złego, jednak zawsze warto być czujnym. Natomiast na pewno unikajmy przydrożnych barów, budek z hot-dogami czy wątpliwej jakości knajp. Nie tylko trudno będzie tam znaleźć zdrowe dania dla insulinoopornych to jakość produktów i potraw może wzbudzać duże wątpliwości.
  3. POTRAWY DLA INSULINOOPORNYCH
    Coraz więcej restauracji otwiera się na zdrową kuchnię, bogatą w warzywa i dania ogólnie przyjęte za zdrowe (o niższej zawartości tłuszczu, soli, dania nie smażone a np. pieczone czy z dodatkami produktów pełnoziarnistych, orzechów itp). Jeśli już wybieramy stołowanie się na mieście, wybierajmy takie miejsca, które mają na tyle urozmaicone i zdrowe menu, że zawsze znajdziemy coś dla siebie. Nie bójcie się też wspomnieć kelnerowi, że ze względu na stan zdrowia, prosicie o niedosalanie potrawy czy nie dodawanie dodatkowej porcji oliwy czy dodanie dodatkowej porcji sałatki. Społeczeństwo jest coraz bardziej otwarte na klienta więc jeśli porozumiecie się z kelnerem w miły sposób nie powinien robić Wam problemów. W końcu klient nasz Pan.
  4. UWAGA NA NAPOJE
    Jedząc w restauracjach dużą pokusą są napoje. Szczególnie w okresie letnim pojawia się szeroka oferta rozmaitych lemoniad, koktajli owocowych, mrożonych herbat i kaw. Niestety większość z nich zawiera spore ilości cukru i syropów słodzonych a ich kaloryczność przypomina nie jeden porządny deser z lodami. Lepiej poprosić o przygotowanie lemoniady bez cukru lub wodę z cytryną. Ewentualnie koktajl na bazie owoców i warzyw (np. zielony koktajl kiwi, jabłko, szpinak). Jeśli chodzi o mrożoną kawę i herbatę, warto tutaj upewnić się czy jest to prawdziwa kawa i herbata a nie tylko słodzony napój na bazie herbaty czy kawy. Można poprosić wersje bez cukru tylko z dodatkiem świeżych owoców i kostek lodu lub mięty. Szczególnie uważajcie na kawy mrożone, które przeważnie są deserem kawowym z bitą śmietaną, cukrem pudrem i porcją lodów. Taka kawa potrafi mieć nawet 300-400 kcal! Możecie poprosić o zwykłą mrożoną kawę, bez cukru i dodatków, ewentualnie z NIEWIELKĄ porcją bitej śmietany dla smaku.

Co zatem jeść w restauracjach?
– sałatki, surówki, gotowane i pieczone warzywa
– ryby
– chude mięso
– zupy warzywne, zupy krem
– dodatki: ryż pełnoziarnisty, pieczone ziemniaki (uwaga na ilość i zawsze w towarzystwie białka i warzyw)
– desery na bazie owoców i orzechów
– dania wegetariańskie np. falafel, kotleciki warzywne, tofu
– kanapki na bazie pieczywa pełnoziarnistego, z warzywami, serem, chudym mięsem, jajkiem
– śniadania takie jak jajecznica, tofucznica (bez boczku, lepiej wybrać wersje z warzywami)

Na co uważać?
– pizza
– hot dogi, zapiekanki, hamburgery
– frytki
– spagetti i inne dania na bazie makaronów
– rissotto
– ziemniaki puree (lepiej wybrać pieczone lub gotowane)
– desery (ciasta, lody)
– słodkie napoje
– tłuste i smażone dania typu golonka, steki itp.

Mimo, że restauracje kuszą nas swoimi przepysznymi menu i wspaniałym klimatem, warto uważać na codzienne jedzenie na mieście. Taki tryb życia może odchudzić jedynie nasz portfel, za to zwiększyć obwód talii i bioder. Mimo, że jest to przyjemna forma spędzania czasu, warto znaleźć chociaż 2-3 dni w tygodniu, żeby ugotować coś samodzielnie, zamrozić na kolejne dni lub szukać takich potraw, które możemy przygotować w kilka chwil. Jeśli codzienne spędzanie czasu w restauracjach to nasz ulubiony rytuał, który daje nam poczucie spokoju i relaksu, warto wybierać się tam na lekki lunch w postaci sałatki i kawy czy drobnej przekąski niż na konkretny obiad.

Jeśli jesteście osobami, które zdecydowanie nie zamierzają gotować, nie lubią, wolą jeść gotowe dania, pomyślcie nad cateringiem dietetycznym. Są to firmy, które oferują diety przystosowane do konkretnych wymagań i oczekiwań, natomiast skupiają się na zdrowej diecie, która ma mieć cel np. cię odchudzić. Posiłki otrzymujesz codziennie do domu w pudełkach i możesz cieszyć się zdrowszą alternatywą. Cena takich cateringów niska nie jest, jednak porównując do tego ile potrafimy wydać w restauracjach na jeden obiad, to 40-60 zł dziennie za 3, 4 lub 5 posiłków nie wydaje się już ceną wygórowaną.

Wybierz taki system żywienia, który będzie Ci najbardziej odpowiadał. Jednak pamiętaj, żeby robić to świadomie a także z głową i po każdej takiej wyprawie do restauracji idź na dłuższy spacer.

Napisała: Dominika Musiałowska – Prezes Fundacji Insulinooporność- zdrowa dieta i zdrowe życie, instruktor sportowy o spec. nordic walking i fitness. Pacjentka z insulinoopornością, Hashimoto, celiakią i PCOS. Autorka książki Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie oraz bloga www.insulinoopornosc.com

 


Następny artykułSkuteczne metody na walkę ze stresem
Dominika Musiałowska
Prezes Fundacji Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie,założycielka bloga www.insulinoopornosc.com a także grup wsparcia dla osób z insulinoopornością. Organizatorka licznych konferencji edukacyjnych dla pacjentów i szkoleń dla dietetyków, trenerów sportowych i innych specjalistów. Autorka książki Insulinooporność - zdrowa dieta i zdrowe życie oraz współautorka książek Dieta w insulinooporności oraz Insulinooporność w polskiej kuchni. Instruktor sportowy o specjalizacji fitness oraz nordic walking. Ukończyła Polską Akademię Sportu i liczne kursy z zakresu żywienia oraz żywienia dzieci i niemowląt, a także kobiet w ciąży. Doradca żywieniowy. Z wykształcenia dziennikarka. Autorka licznych artykułów na temat insulinooporności w prasie i na portalach o tematyce zdrowotnej m.in. w rubryce INSULINOOPORNOŚĆ w miesięczniku „Chcemy Być Rodzicami”. Pacjentka z insulinoopornością, PCOS, Hashimoto i celiakią. Swoje działania opiera na badaniach naukowych a także na własnych doświadczeniach z bycia pacjentem. Mimo licznych problemów zdrowotnych jest szczęśliwą mamą oraz żoną. Wspiera pacjentów zarówno w sieci jak i poza nią, pomagając wrócić do zdrowia. Miłośniczka diet roślinnych i wegetariańskich, nordic walking, biegania, górskich wypraw, boksu oraz psychologii.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here