Insulinooporność okiem Damiana Parola – dietetyka, psychodietetyka i trenera personalnego

28
1809

31 maja 2014 spotkaliśmy się w siedzibie Fundacji Zobacz.Jestem, przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie, żeby kolejny raz zgłębić tajniki insulinooporności, tym razem wykład poprowadził dietetyk, psychodietetyk i trener personalny- Damian Parol.

Damian Parol, magister dietetyki, psychodietetyk i trener personalny. Współtwórca stanowiska Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej i Komisji Medycznej Polskiego Komitetu Olimpijskiego na temat stosowania suplementów diety i żywności funkcjonalnej w sporcie (materiał dostępny TUTAJ), wykładowca na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i autor bloga www.damianparol.com

Czym jest insulinooporność i jak zadbać o zdrowie pacjenta z IO według Damiana Parola? Takie wnioski pojawiły się podczas majowego wykładu:

1. Insulinooporność jest super! – z punktu widzenia górnego paleolitu

Pewnie ta informacja Was zdziwi, ale tak: insulinooporność jest pożądana i w czasach paleolitu była bardzo przydatna. Dlaczego? w tamtych czasach ludzie musieli magazynować tłuszcz na okres głodu. Przy tym byli bardzo aktywni, dużo biegali spalając przy tym tkankę tłuszczową. Wtedy insulinooporność pomagała im przetrwać. Aktualnie nie jest nam do niczego potrzebna.

2. Indianie Pima (ciekawostka) – pochodzą z plemienia Indian Ameryki Północnej, część z nich zamieszkuje tereny nad rzeką Gila River w stanie Arizona w USA, a druga część w stanie Sonora w Meksyku. W swojej historii plemię doświadczyło ogromnego głodu, co przekłada się na ich genotyp – jednostki, które efektywnie odkładały tkankę tłuszczową i szybciej nabywały insulinooporność miały większą szansę przeżyć.
Jak dzisiaj wygląda ich dieta?
Indianie z USA stosują dietę WESTERN, przez co bardzo często chorują na insulinooporność i inne choroby metaboliczne, a ich średnie BMI wynosi 30 (czyli otyłość), natomiast Indianie z Meksyku, jedzą więcej naturalnych produktów, takich jak zboża, fasola, dynia, całe ziarna kukurydzy, a ich wyniki są znacznie lepsze: umiarkowanie częste występowanie chorób metabolicznych, a ich średnie BMI wynosi 25 (czyli na granicy nadwagi). Więc jak widzimy na powyższym przykładzie, nie zawsze należy winę zrzucać na wadliwe geny. Nawet złe geny z dobra dietą nie wywołają choroby.

3. Co sprzyja insulinooporności? Co ją nasila?
– słodzone napoje (1-2 porcje dziennie, w tym również soki owocowe! zwiększają ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 aż o 26%)
– fruktoza (cukier stołowy, syrop glukozowo-fruktozowy, syrop kukurydziany itp – wysoki czynnik rozwoju cukrzycy typu 2. Jeśli chodzi o owoce, wiele badań pokazuje neutralny wpływ na ryzyko rozwoju insulinooporności, są również badania pokazujące spadek tego ryzyka).
– rafinowane zboża (mają niekorzystny lub neutralny wpływ na nasze zdrowie)
– jaja (badania pokazują, że spożycie jaj sprzyja rozwojowi cukrzycy typu 2. Spożycie >4 jaj tygodniowo, zwiększa ryzyko o około 29%. W przypadku jaj, zwykle pojawia się temat cholesterolu, ale nikt nie mówi o cukrzycy. U zdrowych osób, jaja zwiększają ryzyko zachorowania na cukrzycę, natomiast u osób z cukrzycą lub insulinoopornością dodatkowo jaja zwiększają ryzyko zachorowania na miażdżycę).
– mięso (spożycie mięsa, szczególnie czerwonego, zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 – 1 porcja mięsa dziennie, może zwiększać ryzyko nawet o 18%. Spożywanie mięsa wiąże się również ze wzrostem masy ciała. Ludzie spożywający największe porcje mięsa są otyli 27-33% częściej. Najmocniej widać to w przypadku spożywania drobiu.
– mleko i jego białka działają silnie insulinotropowo (czyli pobudzają lub mają wpływ na produkcję i/lub aktywność insuliny), ale jego spożycie nie wiąże się ze zwiększonym zachorowaniem na cukrzycę typu 2. Pamiętajcie, że słodzone jogurty i mleczne desery nasilą problem insulinooporności, nie zależnie od natury samego mleka.
– nasycone kwasy tłuszczowe – duże spożycie NKT jest niekorzystne dla naszej insulinoowrażliwości. Zaleca się zastępowanie ich wielo- i jedno- nienasyconymi kwasami tłuszczowymi (olej lniany, rzepakowy, oliwa z oliwek, a najlepiej całe ziarna, pestki i orzechy)
– Izomery trans, czyli tłuszcze utwardzone. Powodują spadek stężenia HDL (czyli dobrego cholesterolu) oraz wzrost LDL (czyli złego cholesterolu) i trójglicerydów we krwi oraz obniżają insulinowrażliwość tkanek. Jest to kolejny powód żeby wyeliminować wszelkie ciastka, pączki, lody, słodycze, chipsy.

4. A co nam pomaga w leczeniu IO?
– warzywa (zmniejszają ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2, szczególnie warzywa korzeniowe i zielonoliściaste)
– zboża (zmniejszają ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. Spożycie 3-5 porcji (1 porcja to ok 30g produktu) dziennie może obniżyć ryzyko o około 26%)
– dobre tłuszcze (OMEGA-3 – najważniejsza frakcja kwasów tłuszczowych, działa przeciwmiażdżycowo, pomaga w redukcji tkanki tłuszczowej, poprawia insulinowrażliwość, zmniejsza ryzyko nowotworów. Zapotrzebowanie: 2g/d, czyli np. 1 łyżka siemienia lnianego, lub 5 sztuk orzechów włoskich
– cynamon (może poprawiać insulinoowrażliwość, jednak dotyczy to tylko Cassia Cynamon (nie Cejloński!)
– warzywa strączkowe (udowodniono w badaniach, że osoby spożywające warzywa strączkowe mają niższą masę ciała, niższe ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 oraz lepszy profil lipidowy)

Produkty odzwierzęce oraz rafinowane węglowodany są w dużym stopniu winne epidemii cukrzycy typu 2. To by była odpowiedź dla tych insulinoopornych, którzy twierdzą, że całe życie odżywiają się zdrowo, a mimo to mają problem zdrowotny. Co ciekawe badania na zwierzętach sugerują nam, że stosowanie diety niskowęglowodanowej może po kilku latach nasilić problem insulinooporności, szczególnie w wątrobie.

5. Carbophopia, czyli lęk przed węglowodanami
Osoby z insulinoopornością po otrzymaniu diagnozy, często decydują się na eliminacje węglowodanów zupełnie bezpodstawnie. Leczenie insulinooporności nie powinno opierać się na eliminacji węglowodanów, tylko na rozsądnym ich dobieraniu.
Badania pokazały, że “przemiana” węglowodanów w tłuszcz następuje po wypełnianiu zapasów glikogenu (500-700 g) i towarzyszy temu strata około 29% energii. Co potwierdza, że węglowodany nie są takie straszne.

6. Glutenofobia
Aktualnie pojawiła się moda na dietę bezglutenową a sam gluten jest dość mocno demonizowany. Jeśli nie masz celiakii, alergii lub nietolerancji, nie musisz z glutenu rezygnować. Eliminacja glutenu nie powoduje spadku masy ciała, wbrew powszechnej opinii na temat “dieta bezglutenowa = dieta odchudzająca”.
Może was to zaskoczy, ale gluten ma wiele pozytywnych właściwości:
– dobrze pływa na florę jelitową,
– obniża poziom trójglicerydów,
– obniża poziom oxLDL.
Natomiast produkty pełnoziarniste (glutenowe) mają wiele witamin z grupy B i nie tylko, błonnik i szereg niezbędnych składników, które mają korzystny wpływ na nasze zdrowie.

Jednak w przypadku:
– schorzeń tarczycy
– zapalenia stawów
– zespołu jelita drażliwego
– depresji
– osteoporozy

warto wykonać niezbędne badania diagnozujące nietolerancje glutenu, celiakię i/lub alergię na gluten.

Jeśli podejrzewasz u siebie nietolerancje glutenu, nie eliminuj go ze swojej diety na własną rękę, ponieważ wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że już NIGDY nie otrzymacie prawidłowej diagnozy.

7. Najgorsze diety 2014 według the British Dietetics Association
1. Breatharianizm (są to osoby, które twierdzą, że mogą odżywiać się wyłącznie energią słoneczną i powietrzem. Jest to bardzo niebezpieczna, „uduchowiona” odmiana głodówki).
2. Biotyping (są to diety polegające na eliminacji poszczególnych produktów spożywczych, na podstawie rzekomo badań nawiązujących do indywidualnej równowagi hormonalnej, czy grupy krwi).
3. Dieta bezglutenowa (eliminacja glutenu nie powoduje chudnięcia i bezpodstawne eliminowanie go ze swojego jadłospisu, jest kompletnie bez sensu).
4. Alkoreksja (po całym tygodniu głodówek, przychodzi czas na weekendowe upojenie alkoholowe bez szkody dla naszej sylwetki, ale dla szkody dla naszej wątroby i całego zdrowia. Alkoreksja jest również zaliczana do zaburzeń odżywiania).
5. Dieta Dukana (chyba najbardziej znana dieta na świecie, wzbudzająca wiele kontrowersji. Polega na spożyciu wysokich ilości białka i zmniejszenie ilości spożywanych węglowodanów. Dieta początkowo przynosi duże korzyści dla naszej figury, ale szybko przynosi bardzo szkodliwe skutki dla naszego zdrowia. Afera z dr Dukanem trwa od dawna, a osób, które odczuły na własnej skórze szkodliwość tej diety, ciągle przybywa. W poprzednich latach dieta Dukana była bezkonkurencyjnym zwycięzcą wszelkich rankingów Najgorszych Diet na świecie).

8. Podział węglowodanów
– ze względu na budowę chemiczną: proste i złożone
– ze względu na indeks glikemiczny: wysoki, umiarkowany, niski
– ze względu na ładunek glikemiczny: wysoki, umiarkowany, niski
– sposób obróbki: oczyszczone i nieoczyszczone
(Powinniśmy wybierać węglowodany złożone, o niskim indeksie i ładunku glikemicznym, oraz nieoczyszczone)

9. Podział węglowodanów według Burke
– wysoko odżywcze (produkty bogate w węglowodany, oraz błonnik, witaminy, minerały, antyoksydany, białko, i inne substancje odżywcze np. płatki zbożowe, pieczywo z pełnego ziarna, ryż, owoce, warzywa) vs. nisko odżywcze (produkty bogate w węglowodany, ale ubogie w inne substancje odżywcze np. słodzone napoje, soki owocowe, niektóre słodycze, żele i odżywki węglowodanowe, białe pieczywo, cukier)
– bogate w tłuszcz (produkty bogate w węglowodany, ale również w tłuszcz np. makaron z sosami, ciastka, ciasta, frytki, naleśniki, chipsy, niektóre słodycze)

10. Diety niskowęglowodanowe – czy są korzystne w leczeniu cukrzycy typu 2?
Nie wykazano różnicy w spadku masy ciała, ani hemoglobiny glikowanej (HBA1C). Jednak w badaniach korzystniej wypadają diety węglowodanowe:
Zaobserwowano, że u zwierząt, u których długo utrzymywał się stan ketozy (przez niskie spożycie węglowodanów), rozwinęła się insulinooporność, a diety niskowęglowodanowe bogate w białko są związane z większą śmiertelnością ze wszystkich przyczyn.
Kolejną ciekawostką jest fakt, że duże spożycie białka (szczególnie zwierzęcego) wiąże się z częstszym rozwojem cukrzycy typu 2.

11. Kto nie choruje na cukrzycę?
– weganie 🙂 (weganie mają jedynie 2,9% ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2, a wszystkożercy mają aż 7,6%. Podczas eksperymentalnych badań udowodniono, że niskotłuszczowa dieta wegańska (10% białka, 15% tłuszczu, 75% węglowodanów) jest bardziej skuteczna w leczeniu cukrzycy typu 2, niż dieta rekomendowana przez American Diabetes Associaton (Amerykańskie Stowarzyszenie Diabetologiczne).

12. A co z dietą PALEO?
Dieta paleo nie jest polecana pacjentom z insulinoopornością. Natomiast ciekawostką jest pewien eksperyment, na 44 osobach, które zostały poddane treningowi obwodowemu i diecie Paleo. Wnioski: ich średni cholesterol LDL (czyli ten zły) podniósł się o 12,5mg/dL, cholesterol całkowity zwiększył się o 10,1 mg/dL, nieznacznie wzrosły również trójglicerydy. Warto zauważyć, że jest to jedyne badanie diety Paleo, gdzie zastosowano ją u aktywnych osób o normalnej masie ciała, nie z otyłością.

Podsumowując:
– nie warto bać się węglowodanów z nieprzetworzonych źródeł
– starajmy się jeść głównie nieprzetworzone produkty roślinne
– unikajmy produktów odzwierzęcych, szczególnie czerwonego mięsa i jaj
– jedzmy rośliny strączkowe
– jeśli zależy nam na długoterminowym zdrowiu, unikajmy diet niskowęglowodanowych

12. Trening
około 10 000 kroków dziennie pomaga zwiększyć insulinoowrażliwość!

– trening aerobowy – poprawia insulinowrażliwość, redukuje tkankę tłuszczową i masę ciała, nie wymaga dużo sprzętu, ani pomocy trenera, jest dobry dla początkujących (marsz, bieganie, rower, pływanie, niektóre zajęcia fitness, nordic walking), jednak nie podnosi podstawowej przemiany materii (PPM), nie zwiększa masy mięśniowej, bywa czasochłonny i mało urozmaicony.

– HIIT (High Intensity Interval Trening) – 30-40 sekundowe odcinki wysokiej aktywności (np. bieg) są przeplatane 15-20 sekundowymi odcinkami o niskiej aktywności (np. wolniejszy bieg, lub marsz). Taki trening poprawia insulinowrażliwość w większym stopniu niż trening aerobowy, redukuje tkankę tłuszczową i masę ciała, nie wymaga dużo sprzętu i czasu, podnosi podstawową przemianę materii (PPM), dobry dla średniozaawansowanych. Wadą takich treningów jest ewentualna pomoc trenera, nie jest dobry dla początkujących, może być kontuzjogenny, nie zwiększa w znaczącym stopniu masy mięśniowej.

– TABATA – krótki trening o wysokiej efektywności, raczej dla zaawansowanych. 20 sekund pracy o maksymalnym wysiłku (100%, albo więcej naszych możliwości!) i 10 sekund odpoczynku (wersja light: 15 sekund pracy i 15 sekund odpoczynku). Taki zestaw powtarzamy w 8 seriach.
Jakie ćwiczenia możemy wykonywać w ramach treningów Tabaty: skakanka, przysiady, thrusters i wiele innych (w internecie możecie znaleźć mnóstwo gotowych propozycji ćwiczeniowych oraz piosenki i timery).

– trening siłowy – czyli treningi z obciążeniem. Zaletą takich treningów, jest zwiększenie insulinowrażliwości w większym stopniu niż trening aerobowy, zwiększa masę mięśniową, podnosi podstawową przemianę materii (PPM), wadą jest ewentualna pomoc trenera, może być kontuzjogenny, może wymagać dużo sprzętu i obciążenia.

13. Projektowanie treningu siłowego
Jeśli jesteśmy amatorami treningów siłowych, warto na początku skonsultować się z trenerem, który taki plan pomoże nam ułożyć. Ćwiczenia powinny być urozmaicone (np. przysiady, martwy ciąg, wyciskanie, podciąganie itd), wykonywane z wolnymi ciężarami (hantle, sztangi), ćwiczymy na dużych ciężarach, natomiast utrzymujemy niski zakres powtórzeń (6-10), przerwy między ćwiczeniami powinny być długie (2 min +). Na treningu ćwiczymy całe ciało, a nie tylko poszczególne partie.

 

Napisała: Dominika Musiałowska – Prezes Fundacji Insulinooporność- zdrowa dieta i zdrowe życie, instruktor sportowy o spec. nordic walking i fitness. Pacjentka z insulinoopornością, Hashimoto, celiakią i PCOS. Autorka książki Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie oraz bloga www.insulinoopornosc.com

Poprzedni artykułDietoterapia insulinooporności
Następny artykułInsulinooporność mózgu a choroba Alzheimera
Dominika Musiałowska
Prezes Fundacji Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie,założycielka bloga www.insulinoopornosc.com a także grup wsparcia dla osób z insulinoopornością. Organizatorka licznych konferencji edukacyjnych dla pacjentów i szkoleń dla dietetyków, trenerów sportowych i innych specjalistów. Autorka książki Insulinooporność - zdrowa dieta i zdrowe życie oraz współautorka książek Dieta w insulinooporności oraz Insulinooporność w polskiej kuchni. Instruktor sportowy o specjalizacji fitness oraz nordic walking. Ukończyła Polską Akademię Sportu i liczne kursy z zakresu żywienia oraz żywienia dzieci i niemowląt, a także kobiet w ciąży. Doradca żywieniowy. Z wykształcenia dziennikarka. Autorka licznych artykułów na temat insulinooporności w prasie i na portalach o tematyce zdrowotnej m.in. w rubryce INSULINOOPORNOŚĆ w miesięczniku „Chcemy Być Rodzicami”. Pacjentka z insulinoopornością, PCOS, Hashimoto i celiakią. Swoje działania opiera na badaniach naukowych a także na własnych doświadczeniach z bycia pacjentem. Mimo licznych problemów zdrowotnych jest szczęśliwą mamą oraz żoną. Wspiera pacjentów zarówno w sieci jak i poza nią, pomagając wrócić do zdrowia. Miłośniczka diet roślinnych i wegetariańskich, nordic walking, biegania, górskich wypraw, boksu oraz psychologii.

28 KOMENTARZE

  1. Świetny post!

    Jak rozumieć tę rozpiskę?
    1. Trening siłowy 3 x w tygodniu
    2. 15-20 minutowy trening biegowo-marszowy
    3. Tabata light 3 x w tygodniu
    Czy oznacza treningi przez 7 dni w tyogdniu (strasznie dużo!) czy to po prostu 3 opcje do wyboru? Jak to połączyć, jak długo ćwiczyć?

    • Dziękuję 🙂 to są 3 opcje do wyboru. Wszystkie 3 warianty dotyczą treningów 3 x w tygodniu, czyli albo 3 x w tygodniu trening siłowy, albo 3 x w tygodniu 15-20 minut trening biegowo-marszowy, albo 3 x w tygodniu tabata light, aczkolwiek należy pamiętać, żeby dobrać taki trening, który jest odpowiedni dla naszej kondycji, zdrowia i upodobań 🙂

  2. Witaj Dominiko. Jestem załamana, o tym że mam insulinooporność wiem o 2 tyg.( w ciągu pół roku przytyłam 14kg ćwicząc przy tym dość intensywnie- wiedziałam ze coś niedobrego zaczęło się dziać z moim organizmem). Z diety wykluczyłam przede wszystkim węglowodany a tu o trafiam na taki artykuł, nie wiem już co mam jeść, zaczynam dostawać doła, endokrynolog twierdzi, że to nie choroba a schorzenie które tak naprawde nie ma wplywu na to ze tak zaczełam tyc a tu czytam zgoła coś innego. RAtunku!!!! Nic już nie wiem i nic nie rozumiem, jak to wszystko poukładać sobie w głowie, jak schudnąć? Nigdy nie warzyłam tyle co teraz i jest mi z tym bardzo źle a nie moge schudnąć 🙁 Boje się, że będe tyła i tyła i nabawie się tych wszystkich strasznych chorób ( cukrzycy jeszcze nie mam ale jak tak dalej pojdzie to juz mi do niej nie daleko). Proszę o pomoc bo sama sobie nie poradze 🙁

    • hej Ania, czy przypadkiem nie pisałaś u nas na grupie na ten temat? 🙂 komentarz brzmi znajomo, stąd pytam 🙂 jeśli tak, to ponownie dodam, że głowa do góry i na spokojnie.. chyba znamy już przyczynę 😉

  3. Mam zdiagnozowaną niedoczynność tarczycy i insulinooporność. Leczę się Euthyroxem i Glucophage XR. No i dietą. Ale w tej kwestii są rozbieżności pomiędzy dietetykiem i lekarzem. Zalecenie lekarza to 6 posiłków: 3 główne i każdym koniecznie białko w postaci mięsa lub ryby. Dietetyk z kolei wskazał mi białko zamiennie z roślin strączkowych albo nabiału. Ale lekarz to kwestionuje… kogo słuchać? Nie przepadam za mięsem. Jem je teraz z musu. Piszecie, że dieta nawet wegańska służy poprawie wrażliwości na insulinę. A to kompletnie odbiega od teorii lekarza.

    • Tyle będzie opinii, ile osób na świecie.. ja osobiście jestem przeciwna przejadaniu się mięsem. 1-2 razy dziennie w niewielkiej porcji ok, ale do każdego posiłku? absurd. Słuchałabym się bardziej dietetyka w tym wypadku, białko z roślin strączkowym, oraz chudy nabiał, to lepsze rozwiązanie. Nadmiar tłuszczów nasyconych (pochodzących ze zwierząt) może nie korzystnie wpływać na nasze zdrowie, szczególnie w temacie rozwoju cukrzycy itp. Zwłaszcza jeśli za mięsem nie przepadasz, nie zmuszałabym się do jego jedzenia. Ja sama jestem (prawie) weganką (czasami jem jajko i niewielkie ilości nabiału, ale ogólnie unikam), i białko spożywam przede wszystkim z roślin strączkowych i orzechów. Czuję się świetnie, a wyniki są lepsze. Każdy powinien znaleźć swój sposób odżywiania, aczkolwiek ja osobiście polecam odżywianie roślinne. Nie jest to nowość, jest wiele badań, książek i materiałow na ten temat, które pokazują, że osoby na diecie roślinnej rzadziej chorują na cukrzycę, a ci którzy chorują, po przejściu na odżywianie roślinne, szybciej wracają do zdrowia.

      • A wiesz że osoby np pochodzenia azjatyckiego też chorują mniej na cukrzycę? Piszesz o badaniach nt odżywiania roślinnego,to samo możemy napisać o jedzeniu mięsa. Dla mnie propagujesz wege. A ludzie są albo typu zbieracze albo myśliwi.

        • Wiem, że mniej chorują 😉 . Owszem, propaguję wege, bo widzę dużo większe korzyści z diet roślinnych niż mięsnych. Natomiast nie mówię nikomu, żeby mięsa nie jadł, jeśli chce jeść. Ale na szczęście jest to mój blog i mogę pisać na nim to co jest zgodne z moim sumieniem i to co wiem, że na pewno pomaga innym 😉

    • Hej, na chwilę obecną niestety grudniowa konferencja się nie odbędzie z przyczyn finansowych. Natomiast na pewno odbędzie się świąteczne spotkanie, któremu również będą towarzyszyły wykłady. Informacje niebawem pojawią się na blogu 🙂

  4. Dziękuję. Te trzy główne posiłki z rybą lub mięsem dziennie to dla mnie za dużo. Wolę je ze strączkami i nabiałem. Szczególnie, że jestem fanką kasz a te się fajnie z tym komponują:) Wracam do swoich preferencji. Kolejne badania pokażą jak taka dieta mi służy…

  5. Jestem bardzo ciekawa jak odniósłby się Pan do wykładu na temat insulinooporności wygłoszonego przez dietetyk Iwonę Wierzbicką?
    Podaję bezpośredniego linka: https://www.youtube.com/watch?v=7OkRXWYfpws
    Domyślam się, że niepochlebnie, gdyż pani Wierzbicka prezentuje co do diety paleo, jedzenia mięsa i białka zupełnie przeciwstawny pogląd – ciekawa jednak jestem skąd te rozbieżności w opiniach bądź co bądź wykształconych dietetyków.

    • Już nie raz pisałam, że jestem przeciwna praktykom Pani Iwony, z tego względu, że trafia do mnie wielu jej byłych pacjentów, którzy po początkowej poprawie stanu zdrowia, w późniejszym okresie skarżą się na koszmarny nawrót insulinooporności, wzrost masy ciała, gorsze samopoczucie, inne problemy zdrowotne: tarczycowe, niedobory, zmęczenie itd. Po prostu widzę co się dzieje po kilku czy kilkunastu miesiącach tych “cudownych” uzdrowień Pani Iwony 🙂

  6. Moje własne dowiadczenia zupełnie nie zgadzaj się z informacjami umieszczonymi w powyższym artykule. W wieku 30 lat moja cera znacznie się pogorszyła, było to co w rodzaju trdziku, którego nie miałam nawet jako nastolatka. Na pół roku przeszłam na dietę prawie wyłcznie rolinn, także bez jajek. Cera delikatnie się polepszyła, jednak zaobserwowałam, że masa ciała wzrasta, a spada gdy węglowodany w postaci kasz czy ryżu dodaję jedynie do jednego posiłku. Zaobserwowałam także zbieranie się wody w organizmie, gdy węglowodany były w każdym posilku. Obecnie od prawie roku odżywiam się warzywami, umiarkowan iloci mięsa, tłuszczami zwierzęcymi, owocami, czasem orzechami i pestkami. Nie jem żadnych zbóż, nabiału ani cukru. Cera jest praktycznie idealna, waga spadła i obecnie jest blisko niskiej granicy normy, nie gromadzi mi się woda w organizmie, nie jestem co chwilę głodna. Tak więc w moim przypadku dieta rolinna nie sprawdziła się, natomiast sprawdza się dieta paleo.
    Kilka bliskich mi osób także postanowiło spróbowa tego sposobu odżywiania i ich masa ciała spadła, natomiast jedna z tych osób po miesicu stosowania diety zaobserwowała spadek cukru we krwi ze 120 na 90, więc w tym przypadku także skutek był bardzo pozytywny.

    • Dzieje się tak, bo każdy z nas jest inny 😉 . Możliwe, że u Ciebie były inne przyczyny, nietolerancje itd. Normalną, fizjologiczną rzeczą jest, że odstawiając węglowodany spada poziom cukru i insuliny, ale nie oznacza to, że trzustka pracuje prawidłowo.

  7. Witajcie,od czasu diagnozy o insulinoodpornosci chyba przeczytałam już wszystkie informacje i stwierdziłam że jestem zdezorientowana i…wkurzona. ilu dietetyków i lekarzy tyle opcji. Kogo słuchać? Czy jesteśmy królikami aby jeść zielsko? Ja raczej jestem z grupy myśliwych a nie zbieraczy.Gdybym była taka całkiem normalnie insulinoodpornosciowa to ok ale ja mam generuje jeszcze baardzo ciekawa. I jak dalej żyć by żyć????

  8. Ja przez rok nie wiedziałam co mi jest dopóki przez przypadek nie zrobiłam o jedno badanie więcej. Żaden lekarz nie kazał mi zrobić krzywej cukrowej i insulinowej. Od kwietnia schudłam 15 miło i to nie przez to ze nie jem węglowodanów czy mięsa. Dietę mam ułożona przez jedna z najlepszych dietetyczek w Warszawie i w całe nie kazała mi rezygnować ani z mięsa ani z węglowodanów. Najważniejsze są proporcje tych produktow w ciągu dnia. Do tego muszę brać metformine. Ćwiczę biegają 3 razy w tygodniu. Już w pierwszym tygodniu odwiedzalam ubikacje ze 20 razy dziennie bo wchodziła mi nagromadzona woda. Zaobserwowalam ze bieganie jest dla mnie najlepszym sposobem zeby utrzymac szczupla sylwetkę. Dzięki tej diecie już nigdy nie wrócę do poprzedniego oddzywiania. Czuję się lekka nie męczę się nie dostaje zadyszki jakbym znowu miała 20 lat. Polecam wszystkim i przestrzegam nie rezygnujcie ani z węglowodanów ani z mięsa bo równowaga w organizmie to podstawa.

    • Super, że znalazłaś swój styl życia, który do tego przynosi korzyści zdrowotne 🙂 . Zgadzam się, że nie trzeba z niczego ZDROWEGO rezygnować, żeby osiągnąć sukces wagowy i zdrowotny. Tego się trzymaj i zdrowia życzę! A zdradzisz do jakiej dietetyczki chodzisz?

  9. Mój maż przeszedł na dietę z obniżeniem węglowodanów (120 – 150 g na dzień) głównie pochodzace z bardzo dużej iloci warzyw (ok 800 – 900 g na dzień)i niewielkiej iloci kasz, białko w postaci mięsa, sera czasem jajka i mleko (ok 80 g białka na dzień). Zero cukru, zero pieczywa. Cukier stabilny, waga spada. Żywi się tak już rok i cały czas cukier w normie, waga spada stopniowo tak jak trzeba w ciagu roku schudł 15 kg.
    Jeszcze z 5 kg i będzie dobrze. W jego przypadku moim zdaniem przyczyna otyłosci brzusznej była IO co potwierdziły badania a tej przyczyna był nadmiar węglowodanów w postaci kanapek i cukru do kawy i herbaty (naprawdę w ogromnych ilosciach) i z piwa. Sprzeczne rewelacje dietetyków wprowadzaja nieco zamętu w naszych głowach ale czegos się trzeba trzymac. Ja bazujac na naszym doswiadczeniu nie mogę się zgodzi z twierdzeniem, że węglowodany spożywane w dużej ilosci sa bezpieczne. Obserwuję koleżankę z pracy, która choruje na cukrzycę. Żywi się w stołówce w pracy, nie chudnie, pomiar cukru po zjedzeniu ryżu czy makaronu zawsze jest zbyt wysoki, po posiłku warzywa plus mięso w normie. Oczywiscie mam watpliwosci kiedy czytam artykuł taki jak ten, boje się, że mężowi zaszkodzę ale może ta dieta jest własnie dla niego korzystniejsza. Zwłaszcza, że o wegetarianizmie w jego przypadku nie ma mowy. Już i tak zrezygnował z wielu pokarmów i przyjemnosci.

    • Sama Pani wspomniała, że przyczyną był nadmiar węglowodanów w postaci kanapek i cukru do kawy i herbaty (naprawdę w ogromnych ilosciach) i z piwa. Więc zdrowe węglowodany w postaci produktów pełnoziarnistych w odpowiednich ilościach krzywdy by nie zrobiły na pewno. Efekty jakie się pojawiły są efektem odstawienia tego co najbardziej niezdrowe. Natomiast rośliny strączkowe, kasze, ryż itd są pełnowartościowe i odpowiednio wkomponowane do diety działają na korzyść.

  10. Chaos i bałagan danych, widze ze artykuł pisze osoba słabo zorientowana. Zalecam edukacje z sympozjów lekarzy dietetyków z USA, zanim napiszesz ten bigos i wprowadzisz ludzi w błąd. Zalecenia tu promowane oparte sa badaniami z lat 70 tych, szkoda ze ktoś na takim portalu na to pozwolił. Ludzie trochę dystansu i nie wierzcie w te teorie.

  11. Niestety w Polsce nie ma dobrze wyedukowanego środowiska diabetologów. Odwiedziłam kilku i sami przyznali ze już sami nie wiedza co doradzać pacjentom i zdają sobie sprawę ze dietetycy promują to czego sie uczyli w szkole, a wiec materiału z lat 70,
    Ja wzoruje sie na lekarzach ze stanów i Szwecji i wyniki maja niesmamowite. .
    Polecam dietę ketogeniczną. Dr Berga np.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here