Dlaczego ona może zjeść TO a ja NIE? Czyli dlaczego edukacja pacjenta jest taka ważna

0
2289

Na naszych grupach wsparcia na Facebooku a szczególnie na grupach dotyczących żywienia, często padają pytania takie jak: “czy mogę od czasu do czasu zjeść kawałek białego pieczywa?”, “czy coś się stanie jak od święta wypiję szklankę coli?”, “czemu moja znajoma je w każdą niedzielę deser w cukierni i chudnie a mi dietetyk zabronił?”. Na takie pytania bardzo trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Dlatego za każdym razem odsyłamy Was do vademecum, naszego bloga, zapraszamy na warsztaty czy do konkretnego specjalisty. Teraz wyjaśnimy dokładnie dlaczego jednorazowe pytania dotyczące jednego produktu, są kompletnie bez sensu.

Ideą naszych grup wsparcia jest niesienie pomocy tym, którym ta pomoc jest potrzebna. Dajemy przestrzeń do edukacji, integracji, uzyskania wsparcia. Także przestrzeń do poznawania historii innych osób. Jak zapewne zauważyliście, istnieje na nich także spory misz masz, który szczególnie nowym osobom może mocno utrudniać odnalezienie się w tej przestrzeni.

Co jest podstawą jaką należy zgłębić korzystając z naszych grup?

– W przyklejonym poście, na samej górze grupy znajdziecie regulamin. Oczywiście poza koniecznością zapoznania się z nim, znajdziecie także plik do pobrania o nazwie VADEMECUM. Jest to plik informacyjny, z którego dowiecie się czym jest insulinooporność, jak ją leczyć, jaką dietę stosować, jaka aktywność fizyczna jest zalecana insulinoopornym, jak korzystać z grup wsparcia. Vademecum znajdziecie także na naszym blogu w zakładce DO POBRANIA. Jest to absolutne minimum jakie należy opanować, żeby swobodniej korzystać z grup. Niżej wytłumaczę dlaczego.

– Kolejnym miejscem, który ułatwia zebranie wszelkich informacji jest oczywiście ten blog. Założyłam go w 2013 roku i od tamtej pory udało się stworzyć kilkaset artykułów, które ułatwiają życie insulinoopornym. Obecnie pomagają mi go tworzyć nasi specjaliści z fundacji, którzy dzielą się swoją fachową wiedzą odkrywając kolejne ciekawostki dla Was.

– Koniecznie zajrzyjcie do wspomnianej wyżej zakładki DO POBRANIA na blogu (linkowana wyżej), w której poza vademecum, znajdziecie także inne praktyczne materiały: nasze ebooki, materiały edukacyjne, przykładowe jadłospisy i wiele innych.

– Ważnym źródłem informacji dla pacjentów są także książki Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie, Dieta w insulinooporności i Insulinooporność w kuchni polskiej, które miałam przyjemność współtworzyć z dietetyczką Magdą Makarowską. Znajdziecie w nich mnóstwo praktycznej wiedzy dla pacjentów a także jadłospisy, przepisy i plany treningowe. Książki znajdziecie m.in. w Empiku.

– Warsztaty, konferencje, spotkania – w wielu miastach w Polsce mamy swoich koordynatorów regionalnych, czyli specjalistów którzy mają za zadanie wspierać działania w określonych regionach. Organizujemy warsztaty, treningi sportowe, spotkania przy kawie i wiele innych działań podczas których możemy się spotkać twarzą w twarz, porozmawiać i przekazać wiedzę i wsparcie.

– Akcje na grupach wsparcia. Na naszych grupach wsparcia regularnie odbywają się akcje organizowane przez naszą fundację w tym: prowadzimy transmisje LIVE czyli ok godzinne bezpłatne nagrania na żywo prowadzone na określone tematy przez naszych specjalistów, organizujemy akcje Zapytaj Dietetyka, gdzie w konkretnym dniu możecie zadawać dowolne pytania naszym specjalistom, organizujemy także akcje np. Słodki Lament gdzie możemy pisać o słodyczach, zachciankach itd. I wiele innych. Najważniejsze, żeby śledzić co się dzieje i czerpać z tego wiedzę.

Korzystając z tych informacji, zbierając jak największą wiedzę na temat swojego zaburzenia jakim jest insulinooporność, zobaczycie, że na pytanie CZY MOGĘ ZJEŚĆ RAZ W TYGODNIU DŻEM? Bardzo ciężko odpowiedzieć tak lub nie. Co gorsza, członkowie grupy nie będący specjalistami odpowiadają czasami w niejasny sposób lub udzielając niestety błędnych informacji, ponieważ sami nie zgłębili lub nie zrozumieli w pełni tematu.

Dlaczego? Zacznijmy od początku. Przedstawię Wam trzy różne historię, trzech różnych osób wraz z informacją na temat ich diety, zdrowia i stylu życia. Następnie zadamy sobie kilka pytań, które często padają na grupach i zastanowimy się czy za każdym razem odpowiedź będzie taka sama.

PRZYPADEK 1
Pani Hania. Lat 47. Księgowa. Wzrost 160 cm, waga 65 kg. Według wskaźnika BMI ma lekką nadwagę, natomiast poziom tkanki tłuszczowej szczególnie w okolicach talii dość spory. Pracuje 5 dni w tygodniu po 8 godzin dziennie w stałych godzinach wykonując pracę biurową, czyli głównie siedzi przy biurku i komputerze. W czasie pracy ma krótkie przerwy które przeznacza na posiłek i zaparzenie sobie kawy, więc raczej o aktywności w tym czasie mowy nie ma. Do pracy jeździ samochodem, wraca także. Jej ruch to głównie krótkie spacery do i ze sklepu, ale wiedząc o swojej insulinooporności i chcąc schudnąć, zaczęła jeździć 2 razy w tygodniu po ok 40 minut na rowerku stacjonarnym, który posiada w domu. Insulina na czczo 15, glukoza 95. Poza insulinoopornością ma także niedoczynność tarczycy. Jej słabość to podjadanie w czasie pracy, często niestety słodyczy. Jej aktualna dieta wygląda następująco: śniadanie kanapki z twarożkiem, szczypiorkiem i rzodkiewką, czarna kawa z łyżeczką cukru, drugie śniadanie w pracy to owoc np. banan i słodka bułka do kawy, na obiad zwykle je zamawianą z restauracji zupę i jakąś rybę lub chude mięso z ziemniakami i surówką, na podwieczorek zwykle ma już ochotę na coś słodkiego i jej pokusą jest kilka kostek czekolady (stara się gorzką, ale nie zawsze się udaje), kolację je w domu z dziećmi i mężem i najczęściej są to dania przygotowane pod dzieci np. naleśniki, placki z jabłkami lub kanapki z szynką, serem i pomidorem. Stara się używać mąki pełnoziarnistej i pieczywa pełnoziarnistego ale nie zawsze się to udaje i czasami korzysta z produktów pszennych. Pije 4 czarne kawy dziennie i ok 0,5 litra wody dziennie, często gazowanej. Śpi ok 7 godzin dziennie. Przyjmuje euthyrox.

PRZYPADEK 2
Pan Robert. Lat 35. Informatyk. Wzrost 178 cm, waga 95 kg, co według BMI wskazuje na sporą nadwagę. Spory poziom tkanki tłuszczowej brzusznej. Insulina na czczo 20, glukoza 105. Duża insulinooporność. Podwyższony poziom triglicerydów, lekkie nadciśnienie, bezdech senny. Miłośnik wieczornego piwa ze znajomymi. Lubi dobrze zjeść. Nie wyobraża sobie dania bez mięsa, lubi zjeść tłusto i do syta. Dokuczają mu bóle kolan, szczególnie po intensywnym treningu na który okazjonalnie się wybierze. Wieczorami często ogląda filmy lub nadrabia zaległości z pracy. Jego żywienie wygląda następująco: śniadań nie je, bo zwykle zasypia do pracy więc się spieszy, zresztą po prostu rano nie jest głodny. Pierwszy posiłek zaczyna około godziny 11.00 i są to dwie drożdżówki z serem kupione po drodze i duży kubek mocnej kawy. Gdy musi długo pracować w nocy a rano wcześnie wstać, zdarza się mu pić napoje energetyczne zwykle 1-2 puszki dziennie minimum raz w tygodniu ale nie częściej jak 2-3 razy w tygodniu. Na obiad z kolegami z pracy często zamawiają pizze lub gdy mają czas idą do bufetu pracowniczego i wtedy je np. schabowego z ziemniakami, kluski ze smażoną kiełbaską, rosół czy pierś z kurczaka z ryżem i sosem mięsnym. Pije soki owocowe, kompoty a do pizzy zwykle colę. Jednak nie codziennie. Następny posiłek je w domu. Nie smakują mu dania, które przygotowuje żona, więc zdarza mu się zamówić kebab z frytkami, lasagne lub makaron z kurczakiem i gorgonzolą. Gdy nie ma apetytu je tosty z serem lub sałatkę jarzynową z kanapką z szynką. Jego aktywność fizyczna ogranicza się do comiesięcznych zrywów wyjścia na siłownię i spacerów na przystanek autobusowy i z powrotem a także podciąganiu się na drążku w domu ale robi to nieregularnie. Lekarz przepisał mu metforminę.

PRZYPADEK 3
Pani Ania. Lat 30. Pracuje w sklepie odzieżowym jako sprzedawczyni. Zwykle kilka godzin dziennie spędza stojąc i przemieszczając się po sklepie, układając towar, robiąc porządki na zapleczu. Wzrost 165 cm, waga 58 kg. Według BMI masa ciała prawidłowa. Również poziom tkanki tłuszczowej jest na prawidłowym poziomie. Insulina na czczo 13, glukoza 90, co wskazuje na niewielką insulinooporność. Niestety po teście obciążenia glukozą, insulina jest trochę zbyt wysoka, co wskazuje na hiperinsulinemie. Choruje także na PCOS (zespół policistycznych jajników) i chorobę Hashimoto. Miewa epizody hipoglikemii. Do pracy jeździ rowerem co pozwala jej wykonać dziennie ok 7 km rowerem. W weekendy gdy nie jest zbyt zmęczona spotyka się z koleżankami na aqua aerobicu albo zajęciach fitness. Bardzo lubi także zumbę i jogę. Pracuje w dużym mieście ale pochodzi z małej miejscowości, gdzie odwiedzając rodziców, regularnie wychodzi z ich psem na długie spacery po lesie. Jej żywienie wygląda następująco: śniadanie – jajecznica z pomidorem, ogórkiem i kanapka z hummusem, do tego szklanka lemoniady bez cukru lub herbaty, drugie śniadanie je w pracy w postaci kanapki z jakąś pastą warzywną, sałatką lub koktajl owocowy kupiony w kawiarni obok, na obiad lubi jadać sałatki, zupy warzywne, zwykle posiłki przygotowuje sama w domu i zabiera je w pojemnikach lub chodzi jeść do restauracji wegetariańskiej piętro wyżej gdzie najczęściej je burgery wegańskie na bułce żytniej, leczo wegetariańskie z kaszą gryczaną lub farrinatę z sosem pomidorowym. Kolejny posiłek je dopiero w domu i zdarza się, że są to tylko jakieś owoce albo twaróg biały z warzywami, ewentualnie gofry z ciecierzycy z hummusem lub owocami i dżemem. Kawy nie pija ale pija 3-4 kubki herbaty czarnej, zielonej lub yerba mate. Pije też wodę niegazowaną ok 1 litr dziennie oraz sporo koktajli owocowych. Ma słabość do weekendowych wypadów na lody z koleżankami. Lekarz przepisał jej metforminę, głównie ze względu na PCOS.

Poznaliście naszych trzech bohaterów. Hanię, Roberta i Anię. Wyobraźmy sobie, że każda z tych trzech osób, dzisiaj dowiaduje się, że ma insulinooporność i zostaje skierowana do dietetyka. Jednak zanim udaje im się umówić wizytę, trafiają na nasze grupy wsparcia na Facebooku. Kompletnie zieloni w temacie, czytając tylko pobieżnie krótki artykuł co to jest insulinooporność, na szybko sprawdzają, że mają jeść z niskim indeksem glikemicznym, drukują sobie tabelę i przyczepiają na lodówkę a następnie nie bardzo orientując się dalej w żywieniu, wszyscy zadają takie same pytania:

PYTANIE 1
Hej, zbliżają się urodziny mojej siostry. Czy mogę zjeść kawałek tortu?
PYTANIE 2
Czy do porannej jajecznicy mogę zjeść kiełbasę zrobioną przez moją mamę?
PYTANIE 3
Czy mogę zjeść owoce na kolacje?
PYTANIE 4
Czy mogę zacząć biegać w ramach regularnych treningów?
PYTANIE 5
Lubię czasami wypić lampkę wina do kolacji. Czy mogę?

I teraz zastanówmy się czy na każde to pytanie, zadane przez naszych bohaterów odpowiemy tak samo? Sprawdźmy to.

PYTANIE 1
Pani Hania – patrząc, że jej dieta wymaga wprowadzenie sporo zmian, szczególnie w kwestii nawyków, do tego ma niską aktywność fizyczną i większość czasu siedzi, do tego zależy jej, żeby trochę schudnąć, to ten kawałek tortu w jej przypadku nie tylko może nasilić problem z insulinoopornością, to w dalszym ciągu utrudniać wprowadzenie zmian. Pani Hania, powinna dążyć do zmniejszenia ilości węglowodanów prostych w swojej diecie i popracować nad zmianą nawyków. Nie wykluczone, że po poprawieniu wyników badań, zrzuceniu kilku kilogramów i wprowadzeniu stałych zmian w swoim żywieniu w tym zwiększeniu ilości warzyw, zmniejszeniu jedzenia węglowodanów prostych, oduczeniu się podjadania w przerwach i zwiększeniu aktywności fizycznej, niewielki kawałek tortu na kolejnych urodzinach siostry już zje.

Pan Robert – styl życia pana Roberta wymaga wielu zmian. Niepokoi także jego stan zdrowia. Wysoka insulinooporność, podwyższony poziom glukozy, triglicerydów, nadciśnienie i po prostu niezdrowy styl życia, pokazują, że kawałek tortu to już przysłowiowy gwóźdź do trumny. Pan Robert powinien na poważnie potraktować swoje zdrowie i zmiany stylu życia mocno do serca, żeby to serce mogło dalej pracować. W przypadku takich problemów, ryzyko problemów sercowo-naczyniowych jest bardzo wysokie. Pan Robert nie może zjeść kawałka tortu. Walka z jego dużą nadwagą powinna zacząć się jak najszybciej i powinna opierać się przede wszystkim na zmniejszeniu ilości spożywanych kalorii, zmniejszeniu tłuszczu i węglowodanów prostych w diecie, gotowych posiłków i zadbaniu o regularną aktywność fizyczną. Na początek ze względu na dużą nadwagę, powinien wybrać spacery, basen, jazdę na rowerze oraz umiarkowany trening siłowy na niskim obciążeniu, żeby nie obciążać dodatkowo kolan.

Pani Ania – prowadzi ogólnie dość zdrowy styl życia, jest osobą szczupłą i aktywną. Jej dieta mimo, że nie idealna, ale ze względu na wegetariański profil, opiera się na wielu warzywach, roślinach strączkowych i owocach. Zjedzenie kawałka tortu w jej przypadku, nie powinno bardzo wpłynąć na jej zdrowie i wyniki badań, zwłaszcza, jeśli później wybierze się na rower lub pójdzie na basen.

PYTANIE 2
Pani Hania – patrząc na dość spore wyniki insuliny pani Hani i siedzący tryb życia, raczej powinna unikać przetworzonych produktów mięsnych jak kiełbasy, parówki, szynka, salceson, pasztety z puszki itp. Są nie tylko niezdrowe i kaloryczne, co nie będą sprzyjać redukcji masy ciała a także poprawieniu wyników badań.

Pan Robert – kategorycznie powinien unikać takich produktów.

Pani Ania – jest wegetarianką, więc nie zadałaby takiego pytania 🙂 ale jeśli nagle by jej się dieta wege odwidziała i chciała od święta spróbować kiełbasy swojej mamy, to nie jedząc jej regularnie nie powinno to drastycznie wpłynąć na jej zdrowie. Więc tak, ogólnie mogłaby spróbować dodać do jajecznicy kiełbasę swojej mamy.

PYTANIE 3
Pani Hania – przy sporej ilości węglowodanów, które pani Hania i tak już spożywa w ciągu dnia, raczej powinna unikać owoców wieczorem, zwłaszcza, że ma wysoką insulinę rano.

Pan Robert – ze względu na otyłość i wysoki poziom triglicerydów powinien ogólnie unikać owoców, nie tylko na noc.

Pani Ania – z racji, że spożywa spore ilości owoców i ogólnie węglowodanów, mimo, że złożonych, powinna zwracać uwagę na ilość pochłanianych owoców, także w koktajlach, sałatkach czy dodatkach do dań. Najlepiej, żeby spożywała je w towarzystwie np. orzechów i po ich spożyciu starała się wykonać jakąś aktywność fizyczną.

PYTANIE 4
Pani Hania – z racji, że do niedawna była osobą kompletnie nieaktywną, a dopiero od krótkiego czasu jeździ na rowerku, z bieganiem powinna zacząć powoli. Najlepiej zacząć od regularnych marszów lub marszobiegów a dopiero wraz ze wzrostem kondycji zacząć lekko truchtać i biegać. Ma małą nadwagę, więc jej stawy nie powinny na tym ucierpieć, ale żeby uniknąć kontuzji warto najpierw ogólnie się rozćwiczyć.

Pan Robert – zdecydowanie bieganie to nie jest w jego przypadku dobry pomysł. Duża nadwaga może obciążać stawy, do tego nadciśnienie też może być przeciwwskazaniem do biegów zwłaszcza na początku leczenia. Panu Robertowi zalecamy najpierw marsze, nordic walking, basen, rowerek stacjonarny i lekkie ćwiczenia siłowe wykonywane oczywiście regularnie. Oczywiście konieczna tu jest konsultacja z ortopedą i fizjoterapeutą.

Pani Ania – jest osobą na tyle aktywną, że mogłaby spróbować biegać. Natomiast ze względu na hipoglikemię reaktywną, powinna zadbać o zjedzenie godzinę przed treningiem posiłku oraz dopilnowanie posiłków po treningu. Nie powinna też ćwiczyć zbyt intensywnie i obserwować swój organizm. Jeśli bieganie nasiliłoby hipiglikemię, powinna wybrać inną dyscyplinę.

PYTANIE 5
Pani Hania – Ogólnie lampka czerwonego wina do posiłku nie powinna być problemem, jeśli nie jest spożywana regularnie. Alkohol jest kaloryczny, co przy żywieniu Pani Hani, może dostarczyć dodatkowych pustych kalorii i utrudnić chudnięcie i poprawę wyników badań. Jeśli pani Hania zażywa leki powinna jednak zrezygnować z alkoholu.

Pan Robert – nie może spożywać żadnego alkoholu. Nie tylko ze względu na wysoki poziom triglicerydów i ryzyko stłuszczenia wątroby, ale także z powodu metforminy, której nie można łączyć z alkoholem. Warto też pamiętać, że alkohol jest kaloryczny, więc dla Pana Roberta to niekorzystne rozwiązanie.

Pani Ania – również ze względu na metforminę nie powinna spożywać alkoholu ale także ze względu na hipoglikemię reaktywną, którą może nasilać także alkohol.

Poznaliście naszych bohaterów. Trzy osoby, zupełnie różne. I pięć pytań na które za każdym razem padała inna odpowiedź. Już widzicie dlaczego tak ciężko jest odpowiedzieć na grupie na zadane pytanie nie znając przypadku? 🙂 Dlatego też tak ważne jest, żebyśmy my pacjenci, zdobywali wiedzę i świadomość czym jest zdrowy styl życia, że każda dieta będzie inna i dlaczego i zachowali też powściągliwość przy udzielaniu złotych rad, nie znając dokładnie przypadku.

Im więcej się sami nauczymy o swoim zdrowiu, tym łatwiej będzie nam zrozumieć dlaczego koleżanka może pozwolić sobie na trzy kostki czekolady raz w tygodniu a ja nie, czemu mi dietetyk odradził jedzenia owoców a inni się nimi objadają. Każdy z nas jest inny i ma inne problemy.

Nasi bohaterowie po wizycie u dietetyka i otrzymaniu indywidualnego jadłospisu, także powinni dalej zgłębiać temat swojego zdrowia, ponieważ patrzenie ślepo w tabelkę nie sprawi, że zmienią swoje nawyki żywieniowe ani że zrozumieją dlaczego tak jedzą. To wszystko wymaga czasu, ale czasu, który powinniśmy poświęcić na zgłębienie tematu jakim jest zdrowie, żywienie i zdrowy styl życia.

DM

Poprzedni artykułNajlepsza dieta dla sportowca czyli Sport Support 2019 Conference – będziemy tam! Bądź i Ty!
Następny artykułTłuszcze w diecie. Jaki mają wpływ na insulinooporność?
Dominika Musiałowska
Prezes Fundacji Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie,założycielka bloga www.insulinoopornosc.com a także grup wsparcia dla osób z insulinoopornością. Organizatorka licznych konferencji edukacyjnych dla pacjentów i szkoleń dla dietetyków, trenerów sportowych i innych specjalistów. Autorka książki Insulinooporność - zdrowa dieta i zdrowe życie oraz współautorka książek Dieta w insulinooporności oraz Insulinooporność w polskiej kuchni. Instruktor sportowy o specjalizacji fitness oraz nordic walking. Ukończyła Polską Akademię Sportu i liczne kursy z zakresu żywienia oraz żywienia dzieci i niemowląt, a także kobiet w ciąży. Doradca żywieniowy. Z wykształcenia dziennikarka. Autorka licznych artykułów na temat insulinooporności w prasie i na portalach o tematyce zdrowotnej m.in. w rubryce INSULINOOPORNOŚĆ w miesięczniku „Chcemy Być Rodzicami”. Pacjentka z insulinoopornością, PCOS, Hashimoto i celiakią. Swoje działania opiera na badaniach naukowych a także na własnych doświadczeniach z bycia pacjentem. Mimo licznych problemów zdrowotnych jest szczęśliwą mamą oraz żoną. Wspiera pacjentów zarówno w sieci jak i poza nią, pomagając wrócić do zdrowia. Miłośniczka diet roślinnych i wegetariańskich, nordic walking, biegania, górskich wypraw, boksu oraz psychologii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here