Psychologiczne aspekty leczenia insulinooporności i otyłości

0
1591

“Musi pani po prostu schudnąć!” – najczęściej słyszą pacjenci z insulinoopornością i otyłością gdy odwiedzają gabinet lekarski.

Prawdą jest, że redukcja masy ciała ma korzystny wpływ na nasze zdrowie, szczególnie jeśli mamy nadmiar tkanki tłuszczowej w obszarze talii. Ale co jeśli to inne choroby i czynniki są odpowiedzialne za nasza otyłość? Stres, leki czy sama insulinooporność bardzo często jest przyczyną nadmiernego tycia. Dopóki nie wyjdziemy z błędnego, insulinowego koła, schudniecie może graniczyć z cudem. Pacjenci często skarżą się na “tycie z powietrza”. I to często jest prawda: zaburzona gospodarka węglowodanowa i hormonalna potrafią mocno namieszać w naszym organizmie.

Pacjent wychodzi od lekarza z informacją MUSZĘ SCHUDNĄĆ. Z racji że prób schudnięcia było całe mnóstwo poziom załamania nerwowego osiąga najwyższy poziom. W głowie rozbrzmiewa jak mantra “schudnąć dla zdrowia”, “tłuszcz zabija”, “grozi mi cukrzyca i nadciśnienie”, “nie będę mieć dzieci”. Najbardziej na tym cierpi… Nasza psychika.

Wracamy do domu i żeby podbić odrobinę poziom endorfin (hormonów szczęścia) zajadamy smutki czekoladą obiecując sobie, ze od jutra wezmę się już za siebie. Ale jutro nie nadchodzi. Budzimy się załamani, zdołowani i nie mamy najmniejszej ochoty zabierać sobie tego co pomaga nas pocieszyć – jedzenia.

Walka z wieloma chorobami w tym z otyłością i insulinoopornościa powinna odbywać się nie tylko przy pomocy lekarza i dietetyka ale również psychologa, ponieważ wprowadzenie zmian w swoim codziennym życiu często wiąże się z pracą nad emocjami. Wiele z nas cierpi na problemy w sferze psychicznej: stres, zaburzenia odżywiania się, w tym kompulsywne objadanie, napady paniki, depresja. Czasami warto najpierw zadbać o swoja psychikę zanim zaczniemy wprowadzać kolejne diety i wyrzucać ostatnią już kostkę czekolady.

Psycholog pomaga znaleźć przyczynę naszego niepokoju i pokazuje alternatywne sposoby regulowania emocji. Nie koniecznie zajadając stres ale rozładowując napięcie na wiele różnych sposobów. Pomaga tez zaakceptować ciało pacjenta oraz fakt istnienia choroby, z którym również często my-pacjenci sobie nie radzimy. Pomoc psychologa jest też niezastąpiona gdy staramy się o ciąże. Pamiętajmy, że bardzo dużo zależy od naszej psychiki.

Należy też pamiętać że zaburzenia hormonalne i zaburzenia gospodarki węglowodanowej również wpływają na nasze samopoczucie psychiczne i stan emocjonalny. Często prawidłowa diagnoza i ustabilizowanie wyników badań również pomaga wyeliminować wiele niepokojących objawów takich jak ataki paniki, czy huśtawka nastroju, które w wielu przypadkach wynikają z zaburzeń pracy naszego organizmu.

Insulinooporność i otyłość to choroby z których można wyjść z uśmiechem na twarzy. Nie jest to wyrok a raczej sygnał alarmowy od naszego organizmu żeby o niego zadbać i pomoc sobie wrócić do zdrowia a wraz z tym do pełni szczęścia, spokoju ducha i akceptacji siebie.

Napisała: Dominika Musiałowska – Prezes Fundacji Insulinooporność- zdrowa dieta i zdrowe życie, instruktor sportowy o spec. nordic walking i fitness. Pacjentka z insulinoopornością, Hashimoto, celiakią i PCOS. Autorka książki Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie oraz bloga www.insulinoopornosc.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here