Insulinooporność na all inclusive. Jak przygotować się do urlopu?

0
130

Zbliżają się wakacje a ty wybierasz się z rodziną i znajomymi na długo wyczekiwany urlop? Biura podróży oferują coraz to ciekawsze oferty wakacyjne w piękne zakamarki świata, w świetnych cenach z pełnym wyżywieniem all inclusive. Z jednej strony to duża wygoda z drugiej czy nie ucierpi na tym nasze zdrowie? 

Większość ofert all inclusive zdecydowanie dotyczy miejsc nadmorskich gdzie są piękne plaże, turkusowe wody i eleganckie baseny. Szwedzki stół, mnóstwo smakołyków i deserów, napoje, przekąski i alkohol bez ograniczeń nie zachęcają do przestrzegania diety a leżaki basenowe i plażowe kuszą długim plażingiem. Taka sytuacja faktycznie nie sprzyja naszej diecie i kilogramom.

Co zrobić zatem żeby odpocząć na all inclusive ale nie zaprzepaścić ciężkiej pracy nad wagą i wynikami badań?

1. Pozbądź się podejścia “zapłaciłam to wezmę wszystko co dają”

Goście hotelowi często nakładają kilka wielkich porcji jedzenia, które wysypuje się z talerzy a następnie zatracają się w długiej i przyjemnej konsumpcji. Pewnego dnia podczas wakacji all inclusive usłyszałam komentarz przy sąsiednim stoliku “zapłaciłeś to jedz“. Ok. Jedz. Ale nie wyjadaj całej stołówki. Nie musisz jeść trzech obiadów i pięciu deserów, żeby poczuć, że all inclusive ci się opłaca. To samo dotyczy alkoholu. Czy naprawdę trzeba wypić 15 drinków smażąc się na basenie zamiast zobaczyć piękno tego miejsca?

2. All inclusive daje dużą swobodę w wyborze
Zarówno na wakacjach na Majorce jak i na Zakynthos dieta dla mnie łatwa nie była, ale też nie była zbyt problematyczna. All inclusive faktycznie było dla mnie bardzo pomocne, bo sama komponowałam swoje posiłki. Jestem na diecie bezglutenowej (celiakia), bezmlecznej (alergia córki którą karmię piersią) i bezmięsnej (jem tylko ryby), do tego dopasowanej do IO. Jadłam ryby, jajka, dużo sałatek, warzyw i owoców. Ubolewałam jedynie, że zamiast ryżu dominowały frytki i smażone, tłuste ziemniaki zasmażane z serem. Niestety w Grecji nie było zbyt wielu dietetycznych potraw poza sałatkami i rybami. Bardzo często była pizza, spagetti, białe buły, pancakes i dużo ciast. Dla wszystkożerców wyzwaniem było przechodzenie obok tego obojętnie ale z drugiej strony duża różnorodność dawała duży wybór. Tony warzyw i sałatek pozwalały jeść zdrowo i nie głodować.

3. Smażing plażing ale aktywnie
Nie sztuką jest pojechać w piękne miejsca i ich nie zobaczyć. Spędzenie tygodnia w hotelowym basenie może faktycznie umożliwić wam odpoczynek ale czy nie szkoda wydawać kilku tysięcy złotych na relaks przy basenie? Jeśli macie możliwość wypożyczcie samochód i jedźcie na wycieczkę. Możecie zjechać okolice w których jesteście, zaparkować samochód i sporą część przejść pieszo. Możecie też wypożyczyć rowery lub wybrać się na pieszą wycieczkę. Jeśli jednak planujecie wypoczywać w jednym miejscu, pomyślcie o aktywności w bliskiej okolicy. Jeśli basen to aktywne pływanie a nie leżenie na materacu, spacer, bieganie, ćwiczenia. Jeśli nie chcesz, żeby all inclusive dodało ci kilku kilogramów zadbaj o dodatkowy ruch.

4. Posiłki o stałych porach
Mimo, że all inclusive oferuje posiłki przez większość czasu polecam ustalić konkretne godziny posiłków i nie podjadać między nimi. Niestety wiedząc, że mamy do czegoś dostęp bez ograniczeń mamy skłonności brania na zapas. Dopiero skończyliśmy śniadanie, idziemy na hotelowy basen i od razu zabieramy drinka i przekąskę.. Nasz organizm nie ma kiedy odpocząć od ciągłego jedzenia! Ustal ile chcesz jeść posiłków i jedz je o stałych porach, staraj się nie podjadać między nimi. Jeśli decydujesz się na alkohol lub przekąski niech będzie to jedna lub dwie przekąski między posiłkami a nie więcej.

5. Dobra zabawa
Nie myśl obsesyjnie o jedzeniu. Niech twoim celem będzie aktywny wypoczynek i relaks a nie nadmierny stres. Jeśli zdarzą ci się wakacyjne wpadki, wróć na dobre tory po powrocie zamiast wpadać w wir dalszych odstępstw. Kilka dni gorszej diety nie sprawią, że twoja wcześniejsza dieta pójdzie na marne. Wręcz przeciwnie, relaks, odpoczynek psychiczny i dobre samopoczucie emocjonalne mogą pomóc ci skutecznie poradzić sobie ze zmianami w życiu w kolejnych tygodniach.

Napisała: Dominika Musiałowska – Prezes Fundacji Insulinooporność- zdrowa dieta i zdrowe życie, instruktor sportowy o spec. nordic walking i fitness. Pacjentka z insulinoopornością, Hashimoto, celiakią i PCOS. Autorka książki Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie oraz bloga www.insulinoopornosc.com

 

 

 

Poprzedni artykułUkryta otyłość. Jak zapobiegać? Jak leczyć?
Następny artykułZawód DIETETYK – czy to takie proste jak się wydaje? Wywiad z mgr Małgorzatą Słomą
Dominika Musiałowska
Prezes Fundacji Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie,założycielka bloga www.insulinoopornosc.com a także grup wsparcia dla osób z insulinoopornością. Organizatorka licznych konferencji edukacyjnych dla pacjentów i szkoleń dla dietetyków, trenerów sportowych i innych specjalistów. Autorka książki Insulinooporność - zdrowa dieta i zdrowe życie oraz współautorka książek Dieta w insulinooporności oraz Insulinooporność w polskiej kuchni. Instruktor sportowy o specjalizacji fitness oraz nordic walking. Ukończyła Polską Akademię Sportu i liczne kursy z zakresu żywienia oraz żywienia dzieci i niemowląt, a także kobiet w ciąży. Doradca żywieniowy. Z wykształcenia dziennikarka. Autorka licznych artykułów na temat insulinooporności w prasie i na portalach o tematyce zdrowotnej m.in. w rubryce INSULINOOPORNOŚĆ w miesięczniku „Chcemy Być Rodzicami”. Pacjentka z insulinoopornością, PCOS, Hashimoto i celiakią. Swoje działania opiera na badaniach naukowych a także na własnych doświadczeniach z bycia pacjentem. Mimo licznych problemów zdrowotnych jest szczęśliwą mamą oraz żoną. Wspiera pacjentów zarówno w sieci jak i poza nią, pomagając wrócić do zdrowia. Miłośniczka diet roślinnych i wegetariańskich, nordic walking, biegania, górskich wypraw, boksu oraz psychologii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here