Dlaczego nie ma uniwersalnego jadłospisu dla insulinoopornych i dlaczego ten ZŁY dietetyk pozwolił zjeść drożdżówkę?!

2
134

Takie pytania często padają na naszych grupach wsparcia. Pytamy czy ktoś podzieli się swoim jadłospisem albo sami zamieszczamy go w internecie by inni “doświadczeni” pacjenci ocenili czy dany dietetyk jest półgłówkiem i nie umie ułożyć diety czy przypadkiem dieta powinna wyglądać tak jak wygląda.

Opinii i komentarzy znajdziemy na pęczki. Ostatecznie wychodzi na to, że dietetyk nie zna się na swojej pracy, bo w jadłospisie pojawiły się wafle ryżowe albo ciasto marchewkowe bez cukru. Ale czy na pewno oznacza to, że dietetyk nie zna się na swojej pracy?

Na początek zastanówmy się dlaczego nie ma jednego, uniwersalnego jadłospisu dla insulinoopornych? Dlatego, że każdy z nas jest inny, ma inne wyniki badań, inne preferencje żywieniowe, prowadzi inny tryb życia, pracuje w różnych godzinach, może mieć inne choroby, dolegliwości i problemy. Dlatego jeśli idziecie do dietetyka i widzicie, że dostajecie ten sam jadłospis co pięć Waszych koleżanek, które również korzystały z usług owego specjalisty, to powinno budzić to Wasze wątpliwości.

Prawidłowy jadłospis, który otrzymacie od dietetyka, powinien być dopasowany INDYWIDUALNIE do stanu Waszego zdrowia, Waszych potrzeb, możliwości i preferencji. Dlatego zamieszczanie jadłospisu z pytaniem “czy to jest dobre dla IO” nie ma sensu, bo poza tym, że tłum pacjentów rzuci się z poradą, to niczego to nie wniesie do Waszej wiedzy. Przede wszystkim takie pytania, powinniście kierować do DIETETYKA. Jeśli jadłospis budzi Wasze wątpliwości, dietetyk, który go układał, jest po to, by wyjaśnić Wam dlaczego tak to wygląda.

A teraz zastanówmy się czemu czasami w jadłospisach dla insulinoopornych pojawiają się wafle ryżowe, ciasta, białe bułki czy inne produkty o wysokim indeksie glikemicznym oraz dlaczego niektórzy pacjenci jedzą śniadania białkowo-tłuszczowe a inni nie?

Przede wszystkim weźmy poprawkę na to, że gdy pacjent zamieszcza swój jadłospis to wiemy tyle co widzimy na jadłospisie. Nie wiemy nic o pacjencie. A może ma problemy z jelitami i priorytetem dietetyka było, żeby najpierw wyleczyć problemy jelitowe i dopiero wprowadzić dietę “dla insulinoopornych”? Wtedy dieta powinna być lekkostrawna (co wiąże się z jedzeniem białych bułek, białego ryżu, sucharków itp). Może być też tak, że pacjent ma problemy z ciągłym podjadaniem, dlatego dieta zawiera 6 małych posiłków, żeby nauczyć go regularności. Może być tak, że pacjent ma bardzo dużo alergii więc dieta jest mocno eliminacyjna. Wtedy żeby nie nabawił się niedoborów pokarmowych trzeba wybrać mniejsze zło w postaci produktów o wyższym IG, ale zdrowych, które poprawią odżywczość diety. Niektórzy pacjenci nie lubią/nie mają czasu/nie umieją gotować wtedy przepisy będą musiały być wręcz banalne a nie wykwintne i skomplikowane, więc ocena typu “ten jadłospis jest prymitywny” może być mocno krzywdząca, bo pacjent nie przyzna się do tego czemu nie chciał nic ambitniejszego 🙂

Pamiętajmy, że inaczej będzie wyglądał jadłospis osoby, która ma problemy z jelitami / która nie radzi sobie zbyt dobrze z dużą ilością błonnika/ która cierpi na refluks/ prowadzi nieregularny tryb życia (np. przez pracę zmianową)/ ma problemy z podjadaniem/ dużo trenuje/ ma alergie/ ma nadciśnienie/ jest w podeszłym lub bardzo młodym wieku (np. dzieci) itp. Czasami dietetyk widząc pacjenta, decyduje się na wprowadzanie zmian stopniowo, żeby utrzymać motywacje pacjenta oraz nie spowodować nagłej rezygnacji z diety. Jeśli komuś ciężko jest przejść na dietę, dietetyk może zdecydować, żeby zostawić kilka niezdrowych przekąsek, ale zmieniając inne dania a potem stopniowo zamieniać niezdrowe produkty na zdrowsze. Może celem dietetyka jest najpierw nauczyć pacjenta jeść regularnie/ jeść śniadania/ nie objadać się na noc/ zmienić pieczywo z jasnego na ciemne/ zamienić colę na soki a dopiero potem na coś innego/ itp.

Dlatego osobiście jestem przeciwna ocenom jadłospisów, ponieważ nie wiemy czym kierował się dietetyk dobierając taką dietę. Pamiętajmy, że każdy z nas jest indywidualnym przypadkiem i nigdy dieta sąsiadki nie będzie właściwym wyborem dla nas. A jeśli macie wątpliwości czy trafiliście na dobrego specjalistę, to przeczytajcie wywiad z dietetyk mgr Małgorzatą Słomą na temat zawodu dietetyka. Nie bójcie się zapytać swojego dietetyka o to jaką uczelnie skończył i czy ma odpowiednie wykształcenie. Unikajcie “pseudospecjalistów” którzy zrobili tylko krótki kurs dietetyczny, ponieważ to NIE robi z nich dietetyków! Wybierajcie sprawdzonych specjalistów! A jeśli szukacie specjalistów polecanych przez naszą Fundacją sprawdźcie TU  . 

Specjalnie dla Was przygotowaliśmy szkolenie dla specjalistów, którzy pracują z pacjentami z insulinoopornością  w tym dla dietetyków, trenerów sportowych, edukatorów zdrowotnych itp SOIT – School Of Insulinresistance Therapy. Specjaliści, którzy ukończą nasze szkolenie i zdadzą pozytywnie egzamin końcowy, zostaną wpisani na listę “Specjalistów polecanych insulinoopornym” na stronie Fundacji! Sprawdźcie czy w Waszym mieście jest specjalista polecany przez naszą Fundację. Jeśli chcesz mieć pewność, że Twój dietetyk wie dobrze czym jest insulinooporność i jak ją leczyć, poleć mu nasze szkolenie!

Napisała: Dominika Musiałowska – Prezes Fundacji Insulinooporność- zdrowa dieta i zdrowe życie, instruktor sportowy o spec. nordic walking i fitness. Pacjentka z insulinoopornością, Hashimoto, celiakią i PCOS. Autorka książki Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie oraz bloga www.insulinoopornosc.com

Poprzedni artykułZaburzenia hormonalne w otyłości i jej konsekwencje
Następny artykuł“…Tą chorobą jest cukrzyca i podstępna z niej złośnica” – Pszczele Historie – książeczka dla dzieci. Wywiad z Martą Handerską
Dominika Musiałowska
Prezes Fundacji Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie,założycielka bloga www.insulinoopornosc.com a także grup wsparcia dla osób z insulinoopornością. Organizatorka licznych konferencji edukacyjnych dla pacjentów i szkoleń dla dietetyków, trenerów sportowych i innych specjalistów. Autorka książki Insulinooporność - zdrowa dieta i zdrowe życie oraz współautorka książek Dieta w insulinooporności oraz Insulinooporność w polskiej kuchni. Instruktor sportowy o specjalizacji fitness oraz nordic walking. Ukończyła Polską Akademię Sportu i liczne kursy z zakresu żywienia oraz żywienia dzieci i niemowląt, a także kobiet w ciąży. Doradca żywieniowy. Z wykształcenia dziennikarka. Autorka licznych artykułów na temat insulinooporności w prasie i na portalach o tematyce zdrowotnej m.in. w rubryce INSULINOOPORNOŚĆ w miesięczniku „Chcemy Być Rodzicami”. Pacjentka z insulinoopornością, PCOS, Hashimoto i celiakią. Swoje działania opiera na badaniach naukowych a także na własnych doświadczeniach z bycia pacjentem. Mimo licznych problemów zdrowotnych jest szczęśliwą mamą oraz żoną. Wspiera pacjentów zarówno w sieci jak i poza nią, pomagając wrócić do zdrowia. Miłośniczka diet roślinnych i wegetariańskich, nordic walking, biegania, górskich wypraw, boksu oraz psychologii.

2 KOMENTARZE

  1. Uważam ,że jeżeli dietetyk nie zna super dobrze cyklu Krebsa a w nim spalania glukozy w zależności od metabolizmu danej osoby , nie powinien zajmować się w ogóle dietetyka ani żywieniem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here