Cheat meal i słodka sobota – czy to dobre sposoby dla insulinoopornych żeby zrzucić zbędne kilogramy?

1
290

Czy można zrobić przerwę od diety? Czy jednorazowe odstępstwa zaprzepaszczą wcześniejsze starania? Czy coś słodkiego raz w tygodniu może bardziej pomóc trzymać dietę w pozostałe dni? Zobaczcie czy “cheat meal” to skuteczna forma na zgubienie kilogramów!

Co to jest CHEAT MEAL?
Jest to dosłownie tłumacząc “oszukany posiłek”. Osoby będące na diecie, chcące zgubić zbędne kilogramy, wybierają jeden dzień w określonym czasie (zwykle raz w tygodniu), kiedy jedzą wysokokaloryczny posiłek. W skrócie: jedzą to na co mają ochotę, głównie z listy produktów “zakazanych” w diecie. Czyli: przychodzi weekend i wybieracie się na wielką, tłustą pizze ze znajomymi, idziecie do cukierni na wielkie ciacho czekoladowe lub wypijacie kolejną puszkę piwa na imprezie u znajomych.

Czy insulinooporni mogą robić sobie CHEAT MEAL?
i TAK i NIE. Nie jest to sprawa tak prosta i oczywista jak mogłoby się wydawać, ponieważ: TO ZALEŻY OD PRZYPADKU.

Zacznę od tego, jak cheat meal może wpłynąć na Wasz organizm: Nagły spory zastrzyk energii z dużego i kalorycznego posiłku, może rozruszać metabolizm, szczególnie gdy waga po kilku tygodniach diety stanęła w miejscu. Dzieje się tak za sprawą hormonów, które odpowiadają za metabolizm, a mianowicie leptyny i greliny. Leptyna “informuje” mózg o uczuciu sytości i o tym, czy zaspokoiliśmy uczucie głodu. Gdy jesteśmy na diecie, leptyna jest na niskim poziomie, co może spowalniać metabolizm, ponieważ “nadchodzą ciężkie czasy”. Jednorazowy zastrzyk energii w postaci cheat meal’a podnosi poziom leptyny a wraz z tym może rozkręcić znowu metabolizm.
Grelina natomiast jest tzw. hormonem głodu i odpowiada za regulacje łaknienia. Diety niskokaloryczne podnoszą poziom greliny we krwi a to nasila uczucie głodu. Cheat meal może obniżyć jej poziom i zmniejszyć uczucie głodu na jakiś czas.
Kolejna ważna rzecz, to szczególnie osoby ćwiczące i będące na diecie, mogą odczuwać nasilające się zmęczenie, będące wynikiem zmniejszającego się poziomu glikogenu w wątrobie i mięśniach, który można odbudować dzięki węglowodanom. Cheat meal jest często rozwiązaniem na regeneracje glikogenu.

Natomiast jak się ma cheat meal do insulinooporności i cukrzycy?
Niestety bezdyskusyjnie, jednorazowy wysokokaloryczny posiłek wpływa na poziom insuliny i glukozy. Spożycie dużej dawki, szczególnie wysokokalorycznych, bogatych w cukry proste produktów spowoduje wysoki wyrzut insuliny a u osób ze skłonnościami do hipoglikemii, może dojść do niebezpiecznego spadku cukru. U osób z cukrzycą, taki posiłek może drastycznie podnieść poziom glikemii, co również może być niebezpieczne dla zdrowia.
Wysoki wyrzut insuliny i glukozy po jednorazowym dużym posiłku, może rozchwiać gospodarkę węglowodanową, a wraz z tym ponownie pogorszyć nasze samopoczucie oraz pobudzić apetyt na słodycze.

Czy zatem osoby z insulinoopornością powinny całkowicie unikać cheat meal’ów?
Nie do końca. W wielu przypadkach taki cheat meal, pomaga skutecznie wytrwać w diecie, motywuje do dalszej pracy. Żeby dieta przyniosła efekty, należy zadbać też o psychikę, a dla niektórych osób, całkowite pożegnacie się z ulubionymi acz niezdrowymi potrawami czy produktami, wiąże się z pogorszeniem samopoczucia, “dołem” czy spadkiem motywacji. Często kończy się to zaprzestaniem stosowania diety po kilku dniach lub tygodniach.

Osobiście uważam, że cheat meal nie jest niczym złym, jeśli jest stosowany z głową. Ze spokojem mogą go stosować osoby zdrowe, które chcą tylko zgubić dodatkowe kilogramy, lub chcą nauczyć się zdrowo odżywiać, ale nie rezygnując całkowicie z ulubionego tortu czekoladowego raz na jakiś czas, lub osoby, które chcą zostawić sobie furtkę na wyjątkowe okazje takie jak wesela, urodziny, święta czy sylwestra.

Osoby z insulinoopornością, również mogą go stosować, ale jest kilka “warunków”:
1. Jeśli nawet niewielkie odstępstwo od diety powoduje u Ciebie pogorszenie samopoczucia, silne wahania glikemii lub insulinemii, staraj się unikać cheat meal’ów, albo wybieraj potrawy i dania, które nie wpłyną mocno na Twoje zdrowie. Możesz wtedy wybrać clean cheat meal, czyli “czysty oszukany posiłek”. Jest to zdrowy posiłek, tylko o zwiększonej kaloryczności np. większa porcja kaszy, ryżu czy owoców.
2. Nie stosuj cheat meal’a przed upływem dwóch tygodni od rozpoczęcia diety. Dietetycy uważają, że jest to okres, który pomoże ustabilizować Twój metabolizm.
3. Pamiętaj, że cheat meal to jeden posiłek, a nie cały dzień. Nie rób sobie całodniowej uczty, wybierz po prostu jeden posiłek w tygodniu, w którym pozwolisz sobie na to, czego nie dopuszczasz w swojej diecie na codzień.
4. Cheat meal nie powinien być posiłkiem pierwszym ani ostatnim. Niech będzie to posiłek, który jest w ciągu dnia. Kolejny, zjedz dopiero jak zgłodniejsz.
5. Cheat meal nie powinien się pojawiać częściej niż raz w tygodniu. Chociaż staraj się robić je jak najrzadziej.
6. Jeśli cheat meal negatywnie wpływa na Twoją psychikę, zachęca do częstszego łamania diety, wzmaga apetyt na słodycze lub inne niezdrowe produkty, utrudnia zrzucenie kilogramów, nie decyduj się na takie odstępstwa od diety. Trzymaj się swoich zasad żywieniowych.
7. Jeśli masz mocno rozchwianą dospodarkę węglowodanową, czujesz częste hipoglikemie, dokuczają ci nieprzyjemne objawy, staraj się unikać cheat meal’ów,albo niech to będą produkty nieinwazyjne dla Twojego zdrowia (wracam do punktu 1). Możesz również skonsultować ze swoim dietetykiem, kiedy możesz sobie pozwolić na lekkie odstępstwo i czy to nie zaważy na Twoim zdrowiu i celu dietetycznym.

Osobiście uważam, że nikt nie jest w stanie do końca życia obyć się całkowicie, bez choćby odrobiny przyjemności. Różnica jest tylko taka, że często sami sobie w różny sposób to “sprzedajemy” np. “przecież to było z ksylitolem zamiast z cukrem”, “większa porcja obiadu, bo kolację planuję zjeść mniejszą”, “to były tylko dwa kęsy tej szarlotki”, “to tylko sorbet, więc nie takie kaloryczne jak >normalne< lody” itd. A wszystko to znajduje się w jednym worku podpisanym CHEAT MEAL.

Jeśli jest metoda, która pomaga Wam skutecznie wrócić do zdrowia i prawidłowej masy ciała, trzymajcie się jej. Pamiętajcie, że każdy z nas jest inny i inne metody będą przynosiły korzyści.

Na koniec dodam ciekawostkę prosto ze Szwecji, a mianowicie SŁODKIE SOBOTY.
Zwyczaj polecany szczególnie wśród stomatologów, gdyż pomaga zwalczać problem próchnicy wśród dzieci, sprawdza się również wśród dorosłych. Pomaga kształtować zdrowe nawyki żywieniowe i dbać o zdrowie, co szczególnie widać dzięki statystykom:
– Według Rzecznika Praw Dziecka w Polsce problem próchnicy dotyczy ponad 85% sześciolatków i 95% osiemnastolatków! W Szwecji zaledwie… 3%.
Jak widać jest od kogo brać przykład, również w temacie otyłości a raczej jej braku. Polska znajduje się na piątym miejscu w Europie, jeśli chodzi o największą liczbę osób otyłych. Co czwarty Polak cierpi na otyłość! Skandynawia znowu w tej klasyfikacji daleko za nami, poniżej średniej europejskiej.

Dlatego zachęcam szczególnie rodziców, do stosowania skandynawskich SŁODKICH SOBÓT. Na czym one dokładnie polegają?

Dzieci przez cały tydzień zbierają wszystkie słodycze, które chciałyby zjeść.Odkładają je w jedno miejsce, żeby móc zjeść je wszystkie w sobotę. Myk jest tylko taki, że dzieci i tak przeważnie nie są w stanie zjeść wszystkich słodyczy 😉 . Należy też pamiętać, żeby po każdym posiłku umyć zęby!

Jak widać metoda sprawdza się w Skandynawii, stąd większość naszych stomatologów również poleca ten sposób. Dietetycy również uważają, że ta metoda może pomóc walczyć z otyłością wśród dzieci i młodzieży, szczególnie, że problem ciągle narasta. Możliwe, że dziecięce SŁODKIE SOBOTY, mogą być dorosłym CHEAT MEAL’em, a to prawdopodobnie jest jeden ze sposobów, który może przyczynić się do “uzdrowienia i odchudzenia” naszego społeczeństwa.

Napisała: Dominika Musiałowska – Prezes Fundacji Insulinooporność- zdrowa dieta i zdrowe życie, instruktor sportowy o spec. nordic walking i fitness. Pacjentka z insulinoopornością, Hashimoto, celiakią i PCOS. Autorka książki Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie oraz bloga www.insulinoopornosc.com

Dołącz do nas na Facebooku: www.facebook.com/insulinooporni
Dołącz do naszych grup wsparcia: www.facebook.com/pg/insulinooporni/groups/

 

 

 

 

 

Poprzedni artykułDołącz do zespołu Fundacji i stwórz z nami coś wielkiego!
Następny artykułTrening HIIT w leczeniu insulinooporności
Dominika Musiałowska
Prezes Fundacji Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie,założycielka bloga www.insulinoopornosc.com a także grup wsparcia dla osób z insulinoopornością. Organizatorka licznych konferencji edukacyjnych dla pacjentów i szkoleń dla dietetyków, trenerów sportowych i innych specjalistów. Autorka książki Insulinooporność - zdrowa dieta i zdrowe życie oraz współautorka książek Dieta w insulinooporności oraz Insulinooporność w polskiej kuchni. Instruktor sportowy o specjalizacji fitness oraz nordic walking. Ukończyła Polską Akademię Sportu i liczne kursy z zakresu żywienia oraz żywienia dzieci i niemowląt, a także kobiet w ciąży. Doradca żywieniowy. Z wykształcenia dziennikarka. Autorka licznych artykułów na temat insulinooporności w prasie i na portalach o tematyce zdrowotnej m.in. w rubryce INSULINOOPORNOŚĆ w miesięczniku „Chcemy Być Rodzicami”. Pacjentka z insulinoopornością, PCOS, Hashimoto i celiakią. Swoje działania opiera na badaniach naukowych a także na własnych doświadczeniach z bycia pacjentem. Mimo licznych problemów zdrowotnych jest szczęśliwą mamą oraz żoną. Wspiera pacjentów zarówno w sieci jak i poza nią, pomagając wrócić do zdrowia. Miłośniczka diet roślinnych i wegetariańskich, nordic walking, biegania, górskich wypraw, boksu oraz psychologii.

1 KOMENTARZ

  1. Hej,
    niedawno ‘odkryłam’ tę fundację i jestem naprawdę mile zaskoczona! Dokładnie takiego źródła informacji szukałam od ponad roku…bo właśnie od lekko ponad roku zmagam się z insulinoopornością. W sierpniu tamtego roku mój wskaźnik HOMA-IR wynosił 3,37. Wtedy dowiedziałam się, że poza hiperinsulinizmem z insulinoopornością mam także hiperprolaktynemię czynnościową, PCOS i hipoglikemię reaktywną. Dwa miesiące temu (bo wtedy robiłam ostatnie badanie krwi) wskaźnik HOMA-IR wynosił 2,28. Zgodnie z zaleceniami endokrynologa przyjmuję Glucophage XR (aktualnie 1000). Sporo się naczytałam o zaleceniach żywieniowych dla osób chorych na insulinooporność, staram się unikać pewnych ‘zakazanych’ produktów, lecz przyznaję, że moja dieta nie jest zbytnio restrykcyjna. Przede wszystkim unikam produktów o wysokiej zawartości węglowodanów, tj. słodycze, białe pieczywo, banany, piwo, biały cukier. Chciałabym zaznaczyć, że nie jest to dieta o niskim indeksie glikemicznym, powiedziałabym, że średnim. Pomimo takiego sposobu odżywiania wskaźnik HOMA-IR spadł – zdaję sobie sprawę, że jest to zasługa w dużej mierze metforminie… ale czy aby na pewno powinnam bardziej restrykcyjnie wybierać produkty, które spożywam? Na koniec zaznaczę, że ważę niewiele – moje BMI wynosi 17,2.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here